Jak krzyżówka New York Timesa stała się instytucją amerykańską

10

Jeśli myślisz, że krzyżówki to tylko sposób na zabicie czasu, spójrz na swoich rodziców lub dziadków. To dla nich trening mentalny. Może to być działalność samotna lub społeczna. Nauka potwierdza, że ​​krzyżówki pomagają zachować bystrość umysłu. Mający prawie osiemdziesiąt lat The New York Times Daily Crossword pozostaje filarem amerykańskiej kultury.

Jak na ironię, historia NYT Crossword zaczęła się od oporu.

Kiedy w 1924 r. w Stanach Zjednoczonych pojawiła się gorączka krzyżówek, „Times” publicznie odrzucił ten pomysł. Gazeta opublikowała artykuł redakcyjny kpiący z trendu. W publikacji nazwano krzyżówki objawem „cech psychicznych tłumu i mas”. Jak na rok 1924 był to dość mocny atak.

W tym samym roku Simon i Schuster opublikowali pierwszą książkę z krzyżówkami. W latach 1924–1926 większość gazet codziennych poszła w ich ślady. „The Times” nie poddawał się. Ich redaktorzy uznali komiksy i treści rozrywkowe za stratę czasu. Nigdy wcześniej nie publikowali takich materiałów.

Potem rozpoczęła się druga wojna światowa. Arthur Sulzberger, redaktor gazety, zmienił zdanie. Nadszedł czas, aby wydawnictwo opublikowało własną krzyżówkę.

Kobieta, która podniosła poprzeczkę

Obecny redaktor Will Shortz opowiada historię Sulzbergera. Miał już dość kupowania New York Herald Tribune tylko po to, żeby rozwiązywać krzyżówkę. Wojna była trudna. Ludzie potrzebowali odwrócenia uwagi. Dlatego Sulzberger poprosił Margaret Farrar, aby podjęła się tej pracy.

Farrar był już sławny. Jest współredaktorką wszystkich krzyżówek Simona i Schustera od pierwszego wydania w 1924 roku.

„Margaret natychmiast podniosła jakość krzyżówek bardziej niż ktokolwiek inny – poziom intelektualny układanki, odniesienia kulturowe i samą jakość konstrukcji krzyżówek.”

Przyniosła nowsze definicje. Ulepszone słownictwo. Podwyższone standardy.

Farrar redagował krzyżówkę przez 27 lat, od 1942 do 1969. Początkowo Sulzberger chciał, aby łamigłówki odzwierciedlały nowinki. W tych wczesnych siatkach wciąż można dostrzec odniesienia do wojny. Farrar nie zgodził się z tym. Uważała, że ​​krzyżówki powinny być odskocznią od trudnej rzeczywistości. Zaczęła dodawać literaturę. Rozrywka. Tematy niezwiązane z aktualnościami.

Humor i gra słów przejmują kontrolę

Farrar odeszła w 1969 roku. Zastąpił ją Will Weng.

Weng nie był zawodowym twórcą krzyżówek. Prowadził biuro metra w „Los Angeles Times”. Ale on uwielbiał krzyżówki. Od lat wysyła swoje wersje do publikacji.

Jego głównym wkładem jest humor. Weng był naprawdę zabawny. Ten ton przeniknął do siatek krzyżówek.

W 1977 r. przeszedł na emeryturę. Jego następcą został Eugeniusz T. Maleska.

Maleska była inną osobą. Pełnił funkcję kuratora szkół w Bronksie. Kochał operę. Muzyka klasyczna. Jego krzyżówki były poważne. Zabawa słowna stała się bardziej zróżnicowana i wyrafinowana. To zmieniło siatkę w bardziej złożoną grę słowną.

Gdzie podziała się lekkość? Nadal tam jest, w innych formach. Ale ewolucja krzyżówki NYT pokazuje wyraźne przejście od eskapizmu do wyzwania intelektualnego.

Nowe oblicze siatki

Will Shortz nie tylko odziedziczył krzyżówkę „New York Timesa” w 1993 r.; radykalnie to przemyślał. Po objęciu redakcji po śmierci poprzedniego redaktora Maleski jego zadanie było jasne: modernizować. Chciał nowoczesnych odniesień kulturowych, świeżego języka i tematów, które faktycznie sprawiały wrażenie zabawnych. Wynik? Publiczność nie wyglądała już jak dom opieki, a zaczęła przypominać resztę świata.

„Krzyżówki były kiedyś postrzegane przede wszystkim jako zajęcie dla osób starszych… Myślę, że tak było, zanim zostałam redaktorką”.

Liczby potwierdzają intuicję Shortza. W całej historii krzyżówki, przed przybyciem do redakcji, ukazały się prace zaledwie sześciu nastolatków. Pod jego kierownictwem liczba ta wzrosła do 37. Był także świadkiem napływu autorów po dwudziestce i trzydziestce. Średni wiek autorów obniżył się o około 15 lat, przechodząc od wczesnych lat pięćdziesiątych do późnych lat trzydziestych. Publikował autorów w wieku od 13 do 101 lat.

„To niezwykle zróżnicowana grupa ludzi, która tworzy krzyżówkę dla „The Times”” – zauważa Shortz. „Odzwierciedla to samo czytelnictwo „The Times”.

Jak właściwie powstaje krzyżówka

Shortz sam nie tworzy codziennych siatek. Koncentruje się na krzyżówkach tematycznych i edycji. On i jego dwaj asystenci przeglądają od 75 do 100 wniosków tygodniowo. Wybierają najlepsze prace i redagują je do publikacji.

Tworząc krzyżówkę tematyczną, proces rozpoczyna się od struktury. Najpierw w siatce umieszczane są odpowiedzi tematyczne. Wokół tych długich odpowiedzi umieszczono czarne kwadraty, aby podzielić siatkę na sekcje. Następnie wpisywane są krótsze słowa. Dopiero po wypolerowaniu siatki zapisywane są wskazówki.

Trudność w ciągu dnia

Trudność krzyżówki wzrasta wraz z upływem tygodnia. Poniedziałek jest najłatwiejszym punktem wejścia. Trudność wzrasta z każdym dniem aż do soboty, co może wydawać się prawie niemożliwe. Niedziela jest większa, ale ma mniej więcej taki sam poziom trudności jak Twarda Środa lub Łatwy Czwartek.

Dlaczego niedziela jest łatwiejsza? Krążenie. Niedziela ma największą publiczność w tygodniu. Shortz dba o to, aby w najważniejszym dniu gazety krzyżówka trafiła do jak najszerszego grona odbiorców.

Od papieru milimetrowego do cyfrowego imperium

Narzędzia zmieniły się diametralnie od 1993 roku. Wtedy wszyscy używali papieru milimetrowego i ołówków. Obecnie większość autorów korzysta z oprogramowania. Solvery przeszły również na formaty internetowe i elektroniczne.

Jest jednak jedno zastrzeżenie: korzystanie z Internetu nie jest bezpłatne. Aby rozwiązać krzyżówkę The Times online, musisz wykupić subskrypcję. Nawet jeśli płacisz za cyfrową lub drukowaną wersję gazety, nadal musisz zapłacić dodatkowo za aplikację do krzyżówek. Ten model działa. Shortz podaje, że sam serwis krzyżówek subskrybuje 430 000 osób. Stało się to ogromnym źródłem dochodów firmy.

Nagroda

Jeśli uda Ci się włamać do tego elitarnego kręgu, pieniądze są realne. Odnoszący sukcesy autor krzyżówek może zarobić od 500 do 2250 dolarów za krzyżówkę. Stawka uzależniona jest od dnia tygodnia oraz od tego, ile dotychczasowych krzyżówek zostało przyjętych do publikacji.