SpaceX ponownie wystrzeliwuje Starship.
Dzisiaj.
To lot nr 13. Trzynasta próba sprawdzenia przez tę maszynę swojej wartości w obliczu grawitacji i całego świata. 16 lipca.
Wygodna randka? Niewątpliwie. W tym dniu mija 57 lat od wystrzelenia statku Apollo 11 w stronę Księżyca. Ale dziś historia schodzi na dalszy plan. Najważniejsze jest technika.
Przygotowanie do startu
Okno startowe zostanie otwarte o godzinie 18:45 czasu wschodniego USA. Lub o 22:45 GMT. Lub o 17:45. jeśli jesteś w południowym Teksasie i oglądasz start z Bazy Gwiezdnej.
Urządzenie o monstrualnych proporcjach. 400 stóp (około 122 metrów) stali nierdzewnej. On tam stoi. Czekanie.
Na dole znajduje się scena Super Heavy. Na górze znajduje się statek kosmiczny (często nazywany po prostu statkiem, aby nie mylić z nazwą całej rakiety). Obydwa elementy wykonane są z tej samej surowej, niemalowanej stali. Obydwa są przeznaczone do wielokrotnego użytku.
Celem jest całkowita możliwość ponownego użycia. Nie częściowe. Nie „w przyszłości”. Kompletne i szybkie.
Prototyp zadebiutował w 2023 roku. Od tego czasu wykonano jedenaście lotów suborbitalnych. Ostatni z nich odbył się 22 maja – był to lot nr 12.
To właśnie podczas lotu 12 wprowadzono wersję 3 (V3).
V3 to dojrzała, dojrzała iteracja. Tworzenie zajęło miesiące. Poprzednia wersja, V2, zakończyła swoją historię w październiku 2025 roku lotem nr 11.
Co nowego w locie nr 13?
Oczekuje się, że V3 przejdzie do eksploatacji. Ostatecznie. Z tej wersji będzie korzystać misja NASA Artemis III, zaplanowana na 2027 rok. Dzięki niej astronauci misji Artemis IV już za rok postawią stopę na Księżycu. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem.
Lot 12 zakończył się sukcesem. Urządzenie Ship oddzieliło 22 obiekty. Wypychało je specjalne gniazdo w korpusie, zwane „dozownikiem PEZ”. Dwudziestu z nich było naśladowcami. Dwa z nich to prawdziwe satelity Starlink z kamerami. Sam statek wrócił cały i zdrowy, rozpryskując się na Oceanie Indyjskim u wybrzeży Australii Zachodniej.
Etap Super Heavy nie mógł wrócić. Z powodu problemów z silnikiem rozbił się w Zatoce Meksykańskiej.
Lot 13 zmienia skład ładunku.
Dwadzieścia satelitów Starlink V3.
Są ciężkie. Około 4400 funtów (około 2000 kg) każdy. Cięższe od starszych modeli. Rozpakowują panele słoneczne. Próbują skontaktować się z konstelacją za pomocą laserów dużej mocy. Robią to przez około dwadzieścia minut.
Następnie spalają się po ponownym wejściu do atmosfery.
Po co uruchamiać coś, co jest skazane na zagładę?
Ze względu na dane.
Sześć z tych dwudziestu satelitów jest wyposażonych w kamery. Filmują Ship. Mówiąc dokładniej, płytki termiczne osłony termicznej, gdy statek przedostaje się przez atmosferę z dużą prędkością. SpaceX chce zobaczyć, jak płytki zachowują się w takich warunkach.
Ponadto czujniki umieszczono wewnątrz samego zabezpieczenia. Płytki wyposażone w tensometry mierzą naprężenia konstrukcji podczas jej wznoszenia. Tym razem profil lotu naraża rakietę na jeszcze większe obciążenia od ciśnienia dynamicznego. Większy ładunek oznacza większy stres. To kompromis. Podejmowanie ryzyka w celu poszerzenia możliwości.
Plan lotu
SpaceX nie złapało jeszcze statku „kijami” (mechanizmem przechwytującym na maszcie startowym). Nigdy przedtem.
Ani tym razem.
Etap superciężki podejmie próbę kontrolowanego wodowania. W Zatoce Meksykańskiej (lub Zatoce Amerykańskiej, jak to się teraz nazywa). To jest główny test: separacja, działanie silników powrotnych i lądowanie na wodzie. Poza linią brzegową.
Udoskonalono sprzęt i oprogramowanie. Poprawki problemów zidentyfikowanych podczas lotu nr 12.
Statek ponownie płynie w stronę Australii. Około 65 minut po starcie.
To nie jest tylko szybki test. To krok w stronę realizacji wielkiej wizji.
SpaceX chce wystrzelić 100 000 satelitów klasy Starlink V3. W obecnej sieci jest ich około 10 tysięcy. Na Falconie 9 nie da się tego zrobić. Nic innego nie wykona tego zadania. Tylko statek kosmiczny.
Testują więc wytrzymałość płytek, ryzykując ich złamanie, aby zrozumieć granice ich stabilności.
Śledź uruchomienie. Okno wkrótce się otworzy. Po prostu patrz, jak odlatuje. Patrz, jak znika. 🚀
































