Spowolnienie prądów atlantyckich intensyfikuje burze w Kalifornii

7

Ocean Atlantycki traci swoją moc. A to zła wiadomość dla Kalifornii.

Burza, która uderza w zachodnie wybrzeże, nie zawsze zaczyna się lokalnie. Jego pochodzenie może leżeć tysiące kilometrów dalej – w oceanie. Nowe badanie pokazuje, jak zmiany w cyrkulacji Oceanu Atlantyckiego mogą przekierować wilgoć w stronę Los Angeles lub San Francisco, podczas gdy na Grenlandii opady śniegu będą mniejsze.

Mówimy o atlantyckiej południkowej cyrkulacji wywrotnej (AMOC). Być może nie słyszałeś pełnej nazwy, ale wiesz, co robi. Niesie ciepłe tropikalne wody na północ, ogrzewając Europę. Woda ochładza się, opada na dno i spływa z powrotem na południe. To prawdziwy oceaniczny przenośnik taśmowy.

I ten przenośnik zaczyna się zacinać.

Symulację przeprowadzili naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Riverside. Przyjrzeli się, co się stanie, gdy prędkość AMOC spadnie. Wyniki? Zmiany, które nie ograniczają się do Atlantyku. Skutki rozprzestrzeniania się rozprzestrzeniają się w Ameryce Północnej, Ameryce Południowej, na Antarktydzie, a nawet w Arktyce.

Moimi Mimi, absolwentka i główna autorka badania, twierdzi, że spowolnienie AMOC jest oczywistym faktem. Nikt tego nie kwestionuje. Jednak do tej pory nie było wiadomo, jak dokładnie wpłynie to na wilgotność powietrza w innych regionach.

Okazuje się, że to przełom w przypadku burz w Ameryce Północnej.

Osłabiające prądy zmieniają trajektorię burz

Artykuł ukazał się w czasopiśmie Nature Communications. Badanie wykazało związek: słabszy AMOC oznacza zmianę temperatury oceanu. Zmiany temperatury wpływają na zdolność powietrza do zatrzymywania większej lub mniejszej ilości pary. Zakłóca także wiatry występujące na dużych wysokościach, które przenoszą burze na półkulę.

W modelach wiatry te stają się silniejsze. Wychwytują więcej wilgoci i ciągną ją do Kalifornii.

Rzeki atmosferyczne. Słyszeliście to określenie. Są to długie, wąskie pasma pary wodnej, które przenoszą tropikalną wilgoć na północ. Są niezbędni: Kalifornia jest od nich zależna. Jednak silne rzeki atmosferyczne zalewają miasta, powodują osunięcia ziemi i niszczą infrastrukturę.

Według Mimi jest to miecz obosieczny. Napełniają zbiorniki wodne, ale także niszczą miasta. Jeśli staną się jeszcze silniejsze… możesz sobie wyobrazić konsekwencje.

Burza przesuwa się po całym świecie

Nie tylko Kalifornia będzie dotknięta.

Modele pokazują, że rzeki atmosferyczne będą pojawiać się częściej u wschodnich wybrzeży Ameryki Południowej i wokół Antarktydy.

Na Grenlandii sytuacja jest odwrotna. Burze będą tam docierać rzadziej. Zmniejszy się pokrywa śnieżna. Lód będzie gromadził się mniej. Strata netto.

Wszystkie prognozy opierają się na scenariuszu zakładającym wysoką emisję gazów cieplarnianych. AMOC będzie nadal słabnąć do końca stulecia. Już widzimy tego oznaki. Ludzie ogrzewają planetę spalając węgiel, ropę i gaz.

Metan pochodzący z hodowli zwierząt, wylesiania, odpadów i produkcji przemysłowej również ma swój udział. Wszystko to składa się na jeden obraz.

Wei Liu, adiunkt i starszy autor badania, twierdzi, że ograniczenie emisji ma kluczowe znaczenie. Może to ograniczyć zakres degradacji AMOC. Mniej chaosu, bardziej stabilny rozkład opadów.

Czy potrafimy się dostosować?

Silniejsze rzeki atmosferyczne oznaczają większe powodzie. Ale oznaczają także więcej wody. Jest tu kilka rozwiązań.

Prognozy są coraz dokładniejsze. Magazynujemy więcej wody. Zbiorniki się powiększają. Uczymy się kontrolować przepływ wody.

To już nie jest problem Atlantyku. To globalna zmiana pogody. Zaopatrzenie w wodę pitną ulega zmianom. Rolnictwo może ucierpieć lub prosperować w zależności od sprzyjających okoliczności. Budżety na ochronę przeciwpowodziową rosną. Zmiany akumulacji lodu.

Znajomość łańcucha przyczynowo-skutkowego daje nam czas. Mimi ujmuje to prosto: zrozumienie tych powiązań pomaga nam się przygotować. W kierunku zmian w zasobach wodnych. Do ekstremalnych zjawisk pogodowych.

Kto by pomyślał, że zwalniający prąd może tak radykalnie przeprogramować pogodę?

Źródło: „Atlantycka cyrkulacja inwersji południkowej osłabia rzeki atmosferyczne w cieplejszym klimacie”, Nature Communications.