Kłamaliśmy o sobie

11

„Wewnętrznie i bez ozdób – bardziej jak reinkarnacja niż sztuka.”

Co się stanie, jeśli weźmiesz bestię, potroisz jej życie, dasz jej bibliotekę i szepczesz o pustce, która czeka na końcu? Rezultatem będzie zdezorientowane zwierzę. I niezwykle niepokojące. To właśnie proponuje Michael Bond w swojej książce Animate: How Animals Shape the Human Mind.

Książka jest dobra. Być może to ona utrzymuje na powierzchni ten pokręcony psychologiczny układ.

Jesteśmy zwierzętami. Proste i jasne. Nie w sensie metafizycznym. Nie w duchowym. Tylko zwierzęta. Ewoluowaliśmy wraz z innymi stworzeniami. Nasza natura wciąż jest dostrojona do ich obecności, nawet jeśli spędziliśmy tysiąclecia, próbując zmyć tę prawdę z naszych rąk.

Bond śledzi tę historię aż do epoki po ostatniej epoce lodowcowej. Coś w rodzaju Edenu. Niebezpieczny. Dzieliliśmy szczątki z lwami jaskiniowymi, lampartami i wilkami. Niedźwiedzie porwały nasze łóżka. Zobaczenie innej osoby na wolności było łutem szczęścia porównywalnym do wygranej na loterii; a dotarcie do trzydziestki uznawano za triumf.

Ale było tam piękno. Ściany jaskiń w Lascaux. Rouffignac. La Combarelle. Sztuka budziła emocje. Surowy. Nie tylko zarysował kontury żubra, ale uchwycił jego ducha, ruch. Bond nazywa to reinkarnacją, a nie dekoracją.

Na tych obrazach praktycznie nie ma ludzi. Jeśli się już pojawiają, to w formie pośpiesznych szkiców. Dlaczego? Ponieważ bariera nie została jeszcze wzniesiona. Zwierzęta nie były zasobami. To były lustra.

Potem nadeszła era neolitu. Sprawy stały się dziwne. Ceramika z Turkmenistanu czy Iranu przedstawia zwierzęta zredukowane do ozdoby. Formy abstrakcyjne. Dekoracyjny hałas. Przestaliśmy widywać pojedyncze osoby. Zaczęliśmy widzieć nieruchomość.

Tutaj zaczyna się podział. Linia narysowana na piasku, którą od tego czasu wzmocniliśmy drutem kolczastym i filozofią moralności.

Dlaczego to zrobiliśmy? Bond zwraca się do Ernesta Beckera i jego dzieła Zaprzeczenie śmierci. Wiemy, że umieramy. Ta wiedza popycha nas w szaleństwo, wielkość i kłamstwo. Wmawiamy sobie, że mamy nieśmiertelną duszę. Udajemy, że dobre uczynki zamazują grób.

Być może ten osobliwy pogląd był błędem. Prawdopodobnie tak właśnie się stało. Okazało się to katastrofalne w skutkach dla każdej innej żywej istoty na Ziemi. Ale spróbuj wyjaśnić to osobie, która boi się śmierci. Spróbuj przekonać go, aby porzucił pocieszające kłamstwa i każdego ranka stawił czoła zimnej prawdzie. Trudna sprzedaż.

Przez długi czas historia myślała inaczej. David Hume dostrzegł powiązanie rodzinne. Zwierzęta uczą się tak samo jak my. Przewidują. Dostosowują się. Potem pojawił się Darwin. Jego teoria ewolucji miała zabić ludzką wyjątkowość w zarodku.

Zabity?

Spójrz na swój lunch.

Bond celuje w kiełbasożerców takich jak ja. On ma rację. Nie widziałem, jak świnia umiera. I nie mam zamiaru oglądać. W starszych kulturach rytuały łagodziły cios. Tabu kontrolowało poczucie winy. Teraz obrona jest prosta: dystans. Półka w supermarkecie. Czysty. Plastikowy. Bezpieczna.

Bond zwykle pisze z optymizmem graniczącym z drażliwością. Wierzy w najlepszy wynik. Nie tym razem. „Animacja” jest inna. To jest solidne. Destrukcyjny. Tabletka nie zawiera cukru.

To jest problem.

Załóżmy, że jesteś zwierzęciem, które przekonało się, że jest czymś innym. Załóżmy, że zamieszanie jest tak głębokie, że zbudowałeś na nim cywilizację. Czy to się dobrze skończy?

Prawdopodobnie nie.


Inne poglądy na pustkę

Ed Yong napisał „Ogromny świat”. Kolejna świetna książka, inne spojrzenie. Każdy gatunek widzi świat przez dziurkę od klucza. Kształtowany przez potrzeby. Ograniczone biologią. Nikt nie widzi pełnego obrazu.

Jesteśmy tylko jednym z widzów w ciemnym pokoju.