Nadeszły wakacje. Rodzicom, których w niewytłumaczalny sposób poproszono o kontynuowanie pracy i zachowanie zdrowego rozsądku, grozi sześć tygodni bezpłatnej opieki nad dziećmi. Możesz upiec chleb na zakwasie lub zbudować wymyślne fortyfikacje w swoim salonie. Ale trzeciego dnia ta fortyfikacja nie zamienia się w bazę do przygód, ale w schronienie przed własnymi dziećmi.
Rozwiązaniem nie jest szukanie nowych zajęć, ale… rezygnacja z obowiązków. Spotkanie dla dzieci pozwala napić się herbaty, póki jest jeszcze gorąca. I okazuje się, że nie jesteś sam w pragnieniu odpoczynku. Orangutany, samotne olbrzymy Borneo, odkryły tę samą strategię.
Dlaczego matki orangutanów organizują spotkania dla dzieci
Orangutany nie tolerują tłumów. To samotne stworzenia. Matki bez żadnej pomocy wychowują jedno młode do siódmego roku życia. Żadnych partnerów. Żadnych niań. Żadnych kreskówek takich jak Bluey. Biorąc pod uwagę tę izolację, można by pomyśleć, że będą unikać nieletnich w każdym wieku.
Ale tak nie jest.
W głównym badaniu przeanalizowano 30 000 godzin obserwacji 31 par matka-potomstwo na wolności na Borneo. Dane były jasne: matki celowo udawały się na terytoria innych samic, które miały młode w tym samym wieku. Dzieci bawiły się, matki patrzyły, a potem wszyscy udali się do domów.
To nie jest darmowa siła robocza. Takie wyjazdy wymagają energii i czasu. Posiłki są przełożone. Dlaczego więc podejmują ryzyko?
Nauka stojąca za zabawą ze zwierzętami
Gra jest wszędzie. Małe małpy Barbary walczą. Młode się przewracają. I nie chodzi tu tylko o ssaki. Ośmiornice bawią się zabawkami. Rekiny bawią się śmieciami na brzegu.
To zachowanie jest najbardziej powszechne wśród gatunków o dużej złożoności społecznej. Zwykle dzieje się to przez przypadek. Dorosłe niedźwiedzie brunatne gromadzą się w pobliżu rzek łososiowych. Ich młode bawią się. Dorosłe pająki siedzą i pielęgnują nawzajem futro. Małe małpy sieją spustoszenie poniżej. To zwierzęcy odpowiednik rodziców rozmawiających przy kawie, podczas gdy dzieci bawią się pod stołem.
Orangutany wyrywają się z tej pleśni. Ich gry nie są produktem ubocznym dorosłego towarzystwa. Są to imprezy zorganizowane. Matki celowo tworzą te spotkania.
Sugeruje to, że gra spełnia istotną funkcję. W przypadku młodych zwierząt jest to praktyka. Uczy komunikacji, współpracy i rozwiązywania konfliktów. Testuje ograniczenia fizyczne.
Stawka jest wysoka. Niedźwiadki, które bawią się więcej, żyją dłużej. Zabawne samce delfinów butlonosych mają w późniejszym życiu więcej potomstwa.
Dorośli też się bawią
Błędnie wierzymy, że zabawa jest przeznaczona tylko dla dzieciństwa. Zwierzęta się z tym nie zgadzają. Dorosłe wrony latają po zaśnieżonych dachach. Trzmiele toczą drewniane kulki. Wiele gatunków kontynuuje zabawę nawet po opanowaniu umiejętności przetrwania.
Gra pomaga dorosłym poruszać się po chaosie. Wzmacnia odporność. Rozwija kreatywność pod presją.
Badacze Xiangyu „Sharon” Shen i Zoe Crowley badali skłonność do zabawy ludzi podczas pandemii. Odkryli, że zabawni dorośli lepiej radzą sobie z kwarantanną. Nie ignorowali stresu. Nie nosili różowych okularów.
Zabawni ludzie po prostu znaleźli kreatywne obejścia. Pozostali optymistami. Zabawa działa jak reflektor. Podkreśla pewne aspekty środowiska, ignorując inne. Nie eliminuje stresu. Zmienia sposób, w jaki tego doświadczasz.
Znajdź swoją własną randkę
Nie oznacza to, że musisz gonić swoje dzieci po podwórku. Zabawa polega na elastyczności. Chodzi o ciekawość. Mniej chodzi o samą czynność. Więcej o podejściu.
Następne sześć tygodni sprawdzi twoją siłę. Rodzice powinni nie tylko organizować spotkania dla swoich dzieci. Powinni znaleźć miejsce na własną zabawę.
Bezczynność nie jest oznaką, że życie jest trywialne. Być może tylko to powstrzymuje Cię przed całkowitym szaleństwem. Tylko nie pozwól, żeby schronisko przejęło kontrolę.

































