Ziemia się roztopiła.
Przez około pierwsze sto milionów lat. Potem się ochłodziło. Powstała skorupa. Płaszcz wirował przez 4,5 miliarda lat, mieszając wszystko w jedną jednorodną masę, a przynajmniej tak nam się wydawało. Obecnie ten pogląd się rozpada.
Wysoki wulkan u wybrzeży Madagaskaru właśnie wydobył dowody na powierzchnię. Nie tylko podpowiedzi. I dowód na to, że materiał pierwotnego oceanu magmy został zachowany. W oryginalnej formie. W ilości wystarczającej do pobrania próbki.
Katherine Schoel z francuskiego Narodowego Centrum Badań Naukowych nie przebiera w słowach. Mówi, że zmieni to wiele rzeczy w naukach o Ziemi. Dlaczego? Ponieważ tak naprawdę możemy trzymać w dłoniach kamień od zarania dziejów. Albo przynajmniej coś tak blisko, że aż kręci ci się w głowie.
Wszystko zaczęło się od ery Gadeana. Obiekt marsjański zderza się z Ziemią. Uderzenie tworzy globalny ocean magmy. Gorętsze niż piekielne otchłanie. W miarę ochładzania się przez miliony lat kamień skrystalizował. Bridgmanit, prawdopodobnie jeden z pierwszych minerałów, który zestalił się, powstał w tych starożytnych głębinach. Sądziliśmy, że te kieszenie już dawno zmieszały się z resztą masy. Okazuje się, że nie wszyscy to zrobili.
Dowód pochodzi od Fani Maore.
W maju 2018 r. Majotta (wyspa pomiędzy Madagaskarem a Mozambikiem) mocno zadrżała. Trzęsienia ziemi następowały jedno po drugim. Naukowcy spojrzeli na wschód, około 50 km od wybrzeża. To było. Nowy wulkan. Trzy lata po erupcjach ziemia nad nim opadła o 20 centymetrów z powodu uwolnienia dużej ilości magmy.
Zespół Shoela zebrał próbki skały. Z Fani Maore. A także ze starego systemu wulkanicznego pobliskiej Majotty. Potrzebowali porównania. Claudline Israel z Cambridge wniosła do walki nowe narzędzie. Ultraprecyzyjna technika pomiaru niewielkich przemieszczeń izotopów neodymu jest z chemicznego punktu widzenia kwestią minut.
Wynik?
Lawa Fani Maore’a ma nieco wyższy stosunek niektórych izotopów neodymu. Chemia odkrywa kieszeń, której udało się uniknąć mieszania przez 4 miliardy lat. Bogaty w ten starożytny minerał, bridgmanit. Kto przeżył, bo utonął lub po prostu się ukrył? Kto wie. Ale pozostał odizolowany.
„Po raz pierwszy eksperymentalnie zademonstrowaliśmy, jak płaszcz krystalizował z oceanu magmy i że ta krystalizacja od samego początku powodowała powstawanie niejednorodności chemicznych”. — Claudine Izrael.
Mówi, że przez cały ten czas była niejednolita. I niejednorodne. Czy to coś wielkiego?
Tak. Tim Johnson z Curtin University uważa ten przekonujący dowód na zachowanie starożytnego płaszcza. Bernard Bourdon porównuje to do wiercenia rdzeniowego. „To trochę jak znalezienie próbki jądra Ziemi, która jakimś cudem przedostała się na powierzchnię” – mówi.
Richard Carlson z Carnegie Institution zwraca uwagę na dokładność danych. Wierzy, że każdy, kto to robi, rozumie, że jest to osiągnięcie światowe.
Czy otrzymaliśmy schludne opakowanie? Nie bardzo.
Więc płaszcz nigdy nie został dokładnie wymieszany zgodnie z przeznaczeniem? Jeszcze nie wiemy tego na pewno. Jest to bezprecedensowe spojrzenie na Ziemię ery Gadetycznej. Być może w szacie znajdują się jeszcze inne kieszenie? Kto wie. Ocean magmy może nadal istnieć w niektórych formach, ukryty pod naszymi stopami. A może jest gdzieś głęboko pod powierzchnią, w innym czasie.

































