Mars jest czwartą planetą od Słońca. Pod względem wielkości i wagi zajmuje siódme miejsce. Można go zobaczyć na nocnym niebie. Jest to okresowy obiekt o czerwonawym zabarwieniu. Symbolem Marsa jest ♂.
Ludzie nazywają ją Czerwoną Planetą. Kojarzy im się to z wojną. Nazwa pochodzi od rzymskiego boga wojny. Babilońscy astronomowie wiedzieli o tym już 3000 lat temu. Nazywali go Nergalem. To bóg śmierci i zarazy. Mars ma dwa satelity. Jednym z nich jest Fobos. Oznacza to po grecku „strach”. Drugi to Deimos. Oznacza „horror”. Byli synami Aresa i Afrodyty.
Dane liczbowe o czerwonej planecie
Mars to nie tylko historia. To są dane. Orbita planety jest daleko od Ziemi. Średnia odległość od Słońca wynosi 227 943 824 km. To jest 1,5 jednostki astronomicznej (AU). Jego orbita nie jest idealnym kołem. Mimośrodowość wynosi 0,093. Nachylenie ekliptyki wynosi 1,85 stopnia.
Rok na Marsie to dużo czasu. Okrążenie Słońca zajmuje 686,98 ziemskich dni. Kiedy Mars znajduje się w opozycji do Słońca na naszym niebie, świeci jasno. Pozorna wielkość wynosi -2,01. Okres synodyczny wynosi 779,94 dni ziemskich. Jest to czas potrzebny planecie na powrót do tej samej pozycji na niebie względem Słońca, jaką widać z Ziemi. Średnia prędkość orbitalna wynosi 24,1 km/s.
Ta planeta jest mniejsza od Ziemi. Promień równika wynosi 3396,2 km. Promień bieguna północnego wynosi 3376,2 km. Promień bieguna południowego wynosi 3382,6 km. Powierzchnia wynosi 1,44 × 10^8 km^2. Waga to 6,417×10^23 kg. Średnia gęstość wynosi 3,93 g/cm^3.
Grawitacja jest tam słabsza. Średnie przyspieszenie ziemskie na powierzchni wynosi 371 cm/s^2. Druga prędkość ucieczki wynosi 5,03 km/s. Dzień na Marsie jest mniej więcej taki sam jak dzień na Ziemi. Okres rotacji wynosi 24 godziny, 37 minut i 22,663 sekundy. Przeciętny dzień słoneczny (sol) wynosi 24 godziny, 39 minut i 36 sekund.
Równik jest pochylony. Kąt nachylenia orbity wynosi 25,2 stopnia. Temperatura jest bardzo niska. Średnia temperatura powierzchni wynosi 210 K, czyli -82°F, czyli -63°C. Ciśnienie jest niskie. Typowe ciśnienie powierzchniowe wynosi 0,006 bara. Znane są dwa satelity.
Dlaczego Mars jest ważny dla astronomów
Mars jest interesujący nie tylko ze względu na swój krwawy wygląd. Jest to druga najbliższa planeta Ziemi. Wenus jest bliżej. Marsa zazwyczaj łatwo dostrzec. Jego orbita znajduje się poza orbitą Ziemi. Ta planeta jako jedyna ma stałą powierzchnię i zjawiska atmosferyczne widoczne przez teleskop na Ziemi.
Od lat sześćdziesiątych XX wieku obserwacje na Ziemi i badania statków kosmicznych wykazały podobieństwa. Mars jest pod wieloma względami podobny do Ziemi. Są chmury. Jest wiatr. Doba ma około 24 godzin. Występują sezonowe zjawiska pogodowe. Istnieją polarne czapy lodowe. Są wulkany. Są kaniony.
Istnieją przesłanki wskazujące, że miliardy lat temu Mars był bardziej podobny do Ziemi. Atmosfera była tam gęstsza. Było cieplej. Wody było dużo. Płynęły rzeki. Były jeziora. Kanały powodziowe wyrzeźbiły krajobraz. Być może ocean pokrywa część jego powierzchni.
Ze wszystkich znaków wynika, że Mars jest teraz martwą, zamarzniętą pustynią. Ale zdjęcia opowiadają inną historię. Na zboczach kraterów pojawiają się ciemne pasy. Dzieje się tak wiosną i latem na Marsie. Sugeruje to, że przez cały sezon mogą przepływać niewielkie ilości wody.
InSight odkrył coś głębszego. Skorupa na głębokości od 11,5 do 20 kilometrów pod powierzchnią jest nasycona wodą. To jest ważne. Życie w naszym rozumieniu nie może istnieć bez wody. Jeśli na Marsie powstały mikroskopijne formy życia, mogłyby przetrwać w ukrytym środowisku wodnym.
Szukaj starożytnych mikroorganizmów
Naukowcy od dawna szukają dowodów na istnienie życia. W 1996 roku zespół badaczy przedstawił dowody na istnienie starożytnych drobnoustrojów. Znaleźli go w marsjańskim meteorycie. Większość badaczy kwestionuje to wyjaśnienie.
NASA ma nowe zapowiedzi na rok 2025. Łazik Perseverance odkrył dwa minerały: wiwianit i greigit. Na Ziemi minerały te powstają w obecności mikroorganizmów.
Czy to oznacza, że na Marsie istnieje życie? NASA twierdzi, że nie może wykluczyć możliwości, że te minerały utworzyły życie. Ale tego również nie możemy potwierdzić. Próbki należy sprowadzić z powrotem na Ziemię. Instrumenty Perseverance nie były w stanie przeprowadzić wymaganej dogłębnej analizy.
Od końca XIX wieku Mars jest po Ziemi najbardziej gościnnym miejscem w Układzie Słonecznym. Dotyczy to także życia lokalnego. Odnosi się to do ludzkiej eksploracji i osadnictwa. Było wówczas wiele spekulacji. Ludzie mówili o kanałach Marsa. Są to złożone układy długich, prostych linii powierzchni. Niewielu astronomów twierdziło, że je widziało.
Wierzyli, że zostali stworzeni przez inteligentne istoty. Potwierdzają to również zmiany sezonowe. Ekspansja i cofanie się roślinności wyjaśnia te zmiany. To dodaje dowód aktywności biologicznej.
Kanały były iluzoryczne. Zmiany sezonowe mają charakter geologiczny, a nie biologiczny. Jednak zainteresowanie naukowe i publiczne jeszcze nie osłabło.
Mars w kulturze i wyobraźni
Mars zajmuje szczególne miejsce w popkulturze. Inspirował pokolenia pisarzy. H. G. Wells pisał w szczytowym okresie ery kanałów na Marsie. Jego następcą był Edgar Rice Burroughs. Ray Bradbury pisał w latach pięćdziesiątych. Kim Stanley Robinson pisał w latach 90.
Mars jest głównym tematem w radiu, telewizji i filmie. Orson Welles stworzył słuchowisko radiowe na podstawie powieści H.G. Wellsa „Wojna światów”. Program ten został wyemitowany 30 października 1938 roku. Tysiące słuchaczy wierzyło, że istoty z Marsa najeżdżają Ziemię. Stało się to wydarzeniem osławionym.
Sekrety planety wciąż istnieją. Pozostaje wiele prawdziwych tajemnic. Stymulują badania naukowe. Rozbudzają ludzką wyobraźnię. Sytuacja ta trwa do dziś.
Zrozumienie mechaniki orbity Marsa
Mars jest czwartą planetą od Słońca. Znajduje się w średniej odległości 228 milionów kilometrów. To około 140 milionów mil. Dla porównania jest to około 1,5 razy większa odległość od gwiazdy do Ziemi. Orbita nie jest idealnym kołem. Jest wydłużony i wąski. Kształt ten oznacza, że odległość między Marsem a Słońcem stale się zmienia. W najbliższym punkcie Czerwona Planeta znajduje się zaledwie 206,6 miliona kilometrów od Słońca. W najdalszym miejscu jest oddalony o 249,2 miliona kilometrów.
Rok na Marsie jest około dwa razy dłuższy niż na Ziemi. Okrążenie Słońca zajmuje 687 ziemskich dni. Odległość od Ziemi również jest bardzo zróżnicowana. Przy największym podejściu odległość zmniejsza się do niecałych 56 milionów kilometrów. Jeśli planety znajdują się po przeciwnych stronach Układu Słonecznego, ich odległość może osiągnąć prawie 400 milionów kilometrów.
Dlaczego warto obserwować konfrontację
Marsa najłatwiej obserwować, gdy Słońce i planeta znajdują się w przeciwnych kierunkach na niebie. To wydarzenie nazywa się konfrontacją. W tym okresie Mars jest widoczny wysoko na niebie. Widzisz także w pełni oświetloną stronę planety. Geometria jest prosta, ale skuteczna.
Kolejne konfrontacje mają miejsce mniej więcej co 26 miesięcy. Jednak nie wszystkie konfrontacje są takie same. Zdarzenia te mogą mieć miejsce w różnych punktach orbity Marsa. Ten czas jest krytyczny dla obserwatorów na Ziemi.
Warunki do obserwacji są najlepsze, gdy Mars znajduje się najbliżej Słońca na swojej orbicie. Ponieważ orbita jest eliptyczna, zbliża to planetę do Ziemi. W rezultacie Mars wydaje się jaśniejszy i większy. Takie bliskie konfrontacje są rzadkie. Występują średnio co 15 lat.
„Bliskie konfrontacje zdarzają się mniej więcej co 15 lat.”
Jeśli planujesz obserwować Czerwoną Planetę, najważniejszy jest czas. Kiedy mechanika orbitalna działa na Twoją korzyść, chcesz ją złapać w odpowiednim momencie. Brak okresu 15 lat oznacza, że na nocnym niebie będzie ciemny, mały dysk. Nauka o mechanice orbitalnej określa, kiedy uzyskasz najlepsze widoki.
Mars wykonuje jeden obrót w ciągu 24 godzin i 37 minut. To trochę dłużej niż nasz dzień. Oś planety jest nachylona pod kątem około 25 stopni w stosunku do płaszczyzny jej orbity. To nachylenie tworzy pory roku. Rok na Marsie trwa 668,6 dni słonecznych, które nazywamy słonecznymi.
Orbita jest eliptyczna. Zmienia pory roku. Lato na południu jest krótkie, ale ciepłe, trwa tylko 154 słoneczne. Lato na północy jest długie i chłodne i trwa 178 słonecznych dni.
To nie jest trwałe. Dynamika się zmienia. Za około 25 000 lat północne lata staną się krótsze i cieplejsze.
Nachylenie osi również dryfuje. Zmienia się co milion lat. Obecnie nachylenie może spaść niemal do zera. Jeśli tak się stanie, nie będzie żadnych sezonów. Lub może się wahać do 45 stopni. Potem będą ekstremalne sezony. Za kilkaset milionów lat temperatura może wzrosnąć do 80 stopni.
Wymiary fizyczne i grawitacja
Mars jest mały. Jest nieco większy od Merkurego. Jest nieco ponad połowę mniejszy od Ziemi.
Promień równika wynosi 3396 kilometrów. Promień biegunowy wynosi 3379 kilometrów. Jego masa stanowi jedną dziesiątą masy Ziemi.
Grawitacja jest słaba. Przyspieszenie na powierzchni Ziemi wynosi 3,72 metra na sekundę. Tam waga stanowi nieco ponad jedną trzecią ciężaru na Ziemi.
Powierzchnia jest trudna do zrozumienia. Powierzchnia Marsa stanowi tylko 28% powierzchni Ziemi. Jednak Ziemia jest w większości pokryta wodą. Obie planety mają prawie taką samą powierzchnię lądową.
Wczesne obserwacje teleskopowe
Starożytni astronomowie byli zdezorientowani. Nie potrafili wyjaśnić ruchu Marsa. Czasem porusza się z gwiazdami. Jest to ruch bezpośredni lub progresywny. Czasem cofa się. To jest ruch wsteczny.
Część tej zagadki rozwiązał Johannes Kepler w 1609 roku. Wykorzystał obserwacje Tycho Brahe dokonane gołym okiem. Doszedł do wniosku, że Mars porusza się po elipsie. Prędkość jest nierówna, ale przewidywalna. To obaliło koncepcję Ptolemeusza o idealnie okrągłej orbicie. To utorowało drogę współczesnej teorii grawitacji.
Galileusz widział dysk Marsa w 1610 roku. Po raz pierwszy za pomocą teleskopu zaobserwowano okrągły kształt Marsa.
Christian Huygens dokładnie opisał wzór na powierzchni. W 1659 roku wykonał szkic Wielkiej Syrtis. To duża ciemna formacja na planecie.
Giovanni Domenico Cassini zauważył polarne czapy lodowe około 1666 roku.
Huygens odkrył również okres rotacji w 1659 r. Cassini zmierzył go w 1666 r. i stwierdził, że wynosi on 24 godziny i 40 minut. To tylko 3 minuty różni się od wartości rzeczywistej.
William Herschel zauważył subtelną atmosferę panującą w latach osiemdziesiątych XVIII wieku. Był pochodzenia niemieckiego, ale pracował w Wielkiej Brytanii. Zmierzył nachylenie osi. Rozmawiał o porach roku.
Asaph Hall odkrył dwa księżyce Marsa w 1877 roku. Pracował w Obserwatorium Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych.
Teleskop pokazuje także pogodę. Możesz zobaczyć rodzaje chmur. Możesz zobaczyć, jak polarne czapy lodowe rosną i kurczą się. Zobaczysz, że kolor i rozmiar ciemnych obszarów zmieniają się w zależności od pory roku.
Wilhelm Beyer i Johann Heinrich von Mädler stworzyli pierwszą znaną mapę Marsa w 1830 roku. Był to przybliżony szkic. Łatwo powiedzieć, że nie jest to arcydzieło kartograficzne, ale jest dobrym punktem wyjścia.
Następnie pojawił się Giovanni Virgino Schiaparelli. Pierwszą współczesną mapę astronomiczną stworzył w 1877 roku. To nie był tylko obraz. To jest podstawa tego, jak nazywamy dziś obiekty na Czerwonej Planecie.
Schiaparelli używał łaciny. Aktywnie stosował geografię starożytnego Morza Śródziemnego. Miejsce, które jest nam znane. Imię, którego używamy do dziś. Mapa kryje jednak mroczną tajemnicę.
Pojawi się linia prosta.
Linie łączące jasne obszary. Schiaparelli nazwał je „kanałami”. W języku włoskim oznacza „kanał”.
„Chociaż powszechnie uważa się, że Schiaparelli był pierwszym, który je opisał, jego rodak Pietro Angelo Secchi zaproponował pomysł kanału już w 1869 roku”.
Secchi wpadł na ten pomysł wcześniej. Ale Schiaparelli umieścił to na mapie. Świat ich zobaczył. Albo wydawało im się, że to widzieli.
Percival Lowell zmienił wszystko. Założył obserwatorium w Flagstaff w Arizonie. Koniec XIX wieku. Do swoich obserwacji wybrał specjalnie Marsa. Nie tylko patrzył. Robił mapy.
Złożone mapy. Szczegółowe mapy. Spędził dziesięciolecia na poszukiwaniu tych kanałów, aż do swojej śmierci w 1916 roku.
Kanały nigdy nie istniały.
To była iluzja. Złudzenie optyczne. I mózg.
Jednakże szkoda została wyrządzona. Cały świat wierzył, że na Marsie istnieje sztuczny system zaopatrzenia w wodę. Przez dziesięciolecia.
Jak ludzki wzrok działa na odległych planetach
Historia eksploracji Marsa to nie tylko teleskopy. Chodzi o psychologię.
Możesz zobaczyć wzór. Nawet gdy go nie ma.
Schiaparelli dostrzegł linię. Lowell widział kanały. Naukowcy widzieli dowody inteligencji.
To nie było złośliwe. To było czekanie.
Kiedy godzinami wpatrujesz się w niewyraźną kropkę. Twój mózg próbuje połączyć kropki. Dosłownie.
Linie proste były artefaktami o niskiej rozdzielczości. Zniekształcenia atmosferyczne. Według ludzkiej wyobraźni.
Ale nazwa została.
Łacina. Geografia Morza Śródziemnego.
Dlatego nadal używamy tych terminów. Nie dlatego, że są poprawne. Ale dlatego, że byli pierwsi.
Dlaczego nazwy łacińskie są nadal ważne
System nazewnictwa z 1877 r. jest nadal w użyciu.
Dlaczego?
Ponieważ nauka jest biurokratyczna. I bardzo leniwy.
Zmiana nazwy jest trudna. To powoduje zamieszanie. To narusza zapis historyczny.
Dlatego zapisaliśmy błędy.
Nie ma więcej kanałów. Karty stały się lepsze. Łaziki są już na powierzchni.
Ale co z nazwą?
Zostali.
Duch stu lat nieporozumień. Zostały wyryte w krajobrazie planety, która ich nie potrzebowała.
Czy to ma znaczenie?
Być może nie.
Ale to jest przypomnienie.
Zawsze szukamy tego, co chcemy zobaczyć.
Dla obserwatorów na Ziemi Mars wygląda jak zardzewiała kula. Jasne plamy mają kolor ochrowo-czerwony, a czarne kropki wydają się unosić nad nimi. Historycznie rzecz biorąc, astronomowie nazywali jasne regiony „pustyniami”. Duży czarny obszar nazwali „Maria” – co po łacinie oznacza morze lub ocean. Naprawdę wierzyli, że woda pokrywa te obszary. To nie jest tylko przypuszczenie. Taka była ogólnie przyjęta teoria. Teleskopy naziemne nie pozwalają jednak dostrzec płaskorzeźby. Potrafią jedynie wykryć zmiany jasności lub zmiany zmętnienia atmosfery. Gór nie widać. Widoczny jest tylko kontrast.
Iluzja wody i kanałów
Czarne plamy pokrywają około jednej trzeciej planety. Znajdują się one przeważnie pomiędzy 10 a 40 stopniem szerokości geograficznej południowej. Wzory nie są statyczne. Zmieniają się na przestrzeni dziesięcioleci, a czasem stuleci. Na półkuli północnej występują trzy główne cechy: równina Acidalia, Wielka Syrtis i ciemny pierścień wokół biegunów. Pierwsi odkrywcy wierzyli, że są to płytkie oceany. A może są to obszary porośnięte roślinnością. Teraz wiemy lepiej.
Większość ciemnych obszarów to nie woda. To piasek unoszony przez wiatr. Lub jasne obszary pozbawione kurzu. Wiatr unosi czarny piasek. Oczyszcza również powierzchnię. Jasne obszary? Najczęściej są to po prostu nagromadzenia kurzu. To gra polegająca na ukrywaniu i odkrywaniu.
Potem są kanały.
Na początku XX wieku były one wszędzie na mapach. Słynny. Szczegółowy. Odpowiadały dokładnie temu, jak rysowali je kartografowie. Zdjęcia statków kosmicznych niczego takiego nie pokazują. Kanały to iluzja. Obserwatorzy przyglądali się uważnie. Popchnęli rozdzielczość teleskopów do absolutnych granic. Mózg wypełnia puste miejsca. Łączy kropki, które nie istnieją.
„Te kanały… to prawie na pewno wyimaginowane obiekty, które obserwatorom wydawało się, że widzą, gdy uważnie szukali obiektów w granicy rozdzielczości teleskopu”.
Były też inne zjawiska, które zaskakiwały wczesnych astronomów. „Ciemna fala przypływowa” „Niebieska mgła” Obydwa efekty są złudzeniami optycznymi. Obserwuje się zmiany warunków mieszania i współczynnika odbicia powierzchni. To nie magia. To atmosferyczna optyka i zakurzone powierzchnie, które igrają z ludzką percepcją.
Polacy
Rytmiczny taniec marsjańskiego lodu
Dla tych, którzy obserwują czerwoną planetę przez teleskop, główne wydarzenia rozgrywają się w regionach polarnych. Kierują się ścisłym i przewidywalnym rytmem. Kiedy na pewną półkulę nadchodzi jesień, w obszarach polarnych zaczynają gromadzić się chmury. Sama czapka, składająca się z zamrożonego dwutlenku węgla, zaczyna się rozszerzać.
Jest asymetryczny. Czapa polarna przestaje rosnąć na około 55 stopniach szerokości geograficznej. Im dalej na południe się przesuwaliśmy, tym wyższa była temperatura, sięgająca 50 stopni. A potem nadchodzi wiosna. Lód cofa się.
Lato przynosi duże zmiany na północy. Osłona CO2 znika całkowicie. Pozostały jedynie niewielkie pozostałości lodu wodnego. Na południu sytuacja jest odmienna. Przez całe lato pozostały tam niewielkie pozostałości lodu – uparta mieszanina dwutlenku węgla i lodu wodnego, która nie stopiła się całkowicie.
Tajemnica dwóch stuleci
Odkrycie, z czego właściwie wykonano te kapelusze, zajęło prawie 200 lat. Wszystko zaczęło się od Williama Herschela. Brytyjski astronom obserwował Marsa i postawił hipotezę, że jego bieguny są podobne do ziemskich. Uważał, że to lód wodny. Wydawało się to dość prostym wyjaśnieniem.
Następnie w 1898 roku irlandzki naukowiec George J. Stoney zadał inne pytanie. Zasugerował, że nasadka może składać się z zamrożonego dwutlenku węgla. Miał przeczucie. Ale nie miał żadnego dowodu.
W 1947 roku wreszcie pojawiły się dowody. Holendersko-amerykański astronom Gerard Kuiper odkrył dwutlenek węgla w atmosferze Marsa. To stało się brakującym ogniwem. Hipoteza uległa zmianie.
Symulacja na zimno
W 1966 roku debata przeniosła się ze spekulacji na twarde liczby. Amerykańscy naukowcy Robert Leighton i Bruce Murray stworzyli numeryczny model środowiska termicznego na Marsie. Ich wyniki poważnie podają w wątpliwość teorię lodu wodnego.
Według ich obliczeń w warunkach marsjańskich atmosferyczny dwutlenek węgla zamarza na biegunach. Kiedy modelowali wzrost i kurczenie się czapy dwutlenku węgla, zachowanie odpowiadało temu, co faktycznie zaobserwowali astronomowie.
Model przewiduje pewne dane dotyczące głębokości tych czapek. Jest to bardzo nieistotne. W pobliżu biegunów ma zaledwie kilka metrów i stopniowo przerzedza się w kierunku równika. Jest to uproszczenie rzeczywistej sytuacji, ale nadal ma zastosowanie.
Potwierdzono to dwa lata później. W 1969 roku sondy Mariner 6 i Mariner 7 przeleciały obok Marsa. Ich pomiary termiczne i spektroskopowe doskonale pokrywały się z przewidywaniami Leightona i Murraya. Czapki rzeczywiście były wykonane z dwutlenku węgla.
Przejściowe zjawiska atmosferyczne
Po raz pierwszy obserwatorzy korzystający z teleskopu zauważyli, że niektóre cechy powierzchni Marsa czasami znikają. Te tymczasowe zakłócenia pojawiają się w postaci białych lub żółtych plam. Naukowcy prawidłowo zidentyfikowali białe plamy jako skondensowany gaz, a żółtą mgiełkę jako pył. Odkryli również, że czarne plamy znikają okresowo, zwykle podczas południowego lata. Innym poprawnym wyjaśnieniem jest to, że globalne burze piaskowe pokrywają wszystko. Później sonda kosmiczna potwierdziła, że powierzchnię często zakrywa mgła, chmury i zamglenie.
Skład marsjańskiego powietrza
W 1947 roku holendersko-amerykański astronom Gerard P. Kuiper wykorzystał dane teleskopowe do ustalenia, że atmosfera Marsa składa się głównie z dwutlenku węgla. Powietrze jest niesamowicie rozrzedzone. Jego ciśnienie jest mniejsze niż 1% ciśnienia atmosferycznego na Ziemi. Ze względu na duże różnice w reliefie ciśnienie w różnych obszarach zmienia się 15 razy. Dziś w powietrzu znajduje się tylko niewielka ilość wody. Kiedy cała woda opadnie, tworzą się kryształki lodu o grubości zaledwie 10 mikronów. Można je złożyć w solidne bloki nie większe niż przeciętna góra lodowa.
Pomimo braku wody atmosfera jest bliska nasycenia. Często obserwuje się chmury lodu wodnego. Nisko położone chmury i mgła gromadzą się w zagłębieniach krajobrazu, takich jak doliny i kratery. Cienkie chmury często pojawiają się na porannym terminatorze, czyli na granicy światła i ciemności. Chmury orograficzne powstają, gdy wilgotne powietrze unosi się wyżej i ochładza. Tworzą się wokół znanych obiektów, takich jak kratery i wulkany. Zimą na średnich szerokościach geograficznych regularnie występuje zachodni ruch spiralnych systemów burzowych. Większość chmur, w tym białe chmury obserwowane przez pierwszych badaczy, składa się z lodu wodnego.
Kiedy unosi się kurz
Burze piaskowe są częstym zjawiskiem na Marsie. Mogą wystąpić w dowolnym momencie, ale na półkuli południowej osiągają szczyt wiosną i latem. Okres ten zbiega się z największym zbliżeniem Marsa do Słońca. W tym momencie temperatura powierzchni osiąga maksimum. Większość burz ma charakter regionalny. Utrzymują się przez kilka tygodni. Ale co dwa lub trzy lata burza ma zasięg globalny. Pył unosi się do góry i widoczne pozostają tylko wierzchołki najwyższych wulkanów. Góry te znajdują się 21 kilometrów (13 mil) powyżej średniego promienia planety.
Atmosfera Marsa to coś więcej niż tylko rozrzedzone powietrze. Jest to dynamiczny układ ciśnienia, lodu i pyłu. Chmury tworzą się w przewidywalne wzory. Burze podążają za rytmem pór roku. Jednak bez osobistej obserwacji wydarzeń na świecie trudno ocenić ich skalę. Co się stanie, gdy wszystko pokryje kurz? Powierzchnia staje się pustą tablicą. Obserwatorzy na Ziemi widzieli to zdarzenie. Widzimy to teraz z orbity. Pytanie brzmi, co będzie dalej.
Duch cyklonu marsjańskiego
Nie jest widoczna z Ziemi. Za mały i za słaby. Ale orbity i lądowniki rejestrują aktywność diabłów pyłowych. Cienkie spiralne ślady widoczne na bardzo szczegółowych zdjęciach Marsa to blizny pozostawione przez niewidzialną rękę. Są bardzo powszechne. Są bardzo wytrwali. Nadają planecie własny charakter.
Atmosfera tam jest inna. W dolnych warstwach atmosfery temperatura wynosi około 200 kelwinów. To jest -100°F. -70°C. Niższa niż średnia dzienna temperatura powierzchni wynosząca 250 K (-10 ° F). W ciągu dnia spacerujesz po świecie zimniejszym niż Twoja skóra. To jak Antarktyda zimą. Okrutny. Brak wiatru. Ale zmień pory roku. Latem wprowadź bardzo ciemną glebę. Słońce świeciło jasno. Temperatury w ciągu dnia mogą sięgać około 290 K (62 ° F). Spokojny wiosenny dzień na Ziemi. To rzadkie zjawisko na Marsie.
Powyżej burzliwej warstwy na powierzchni sytuacja staje się niestabilna. Temperatura spada wraz ze wzrostem wysokości. Około 1,5 tys. na kilometr. 2,4 tys. na milę. Im wyżej, tym zimniej. Prosta fizyka. Surowa rzeczywistość.
Dlaczego ciśnienie na Marsie zmienia się tak szybko?
Atmosfera ziemska pozostaje stosunkowo stabilna. Na Marsie jest inaczej. Ciśnienie powietrza zmienia się znacznie w zależności od pory roku. Dlaczego? Ponieważ głównym gazem jest dwutlenek węgla. Dwutlenek węgla nie występuje tylko tutaj. Marznie. „Pada jak śnieg” na biegunie zimowym. Następnie wiosną natychmiast powraca do stanu gazowego. Sublimuje. Nie ma fazy ciekłej. Po prostu zamienia ciało stałe w gaz.
Południowe czapki zimowe są większe niż północne czapki zimowe. Dlatego gdy na południu jest ciemno, ciśnienie spada głębiej. Atmosfera osiąga minimum. Następnie proces rozpoczyna się od nowa. Ten cykl się powtarza. Ciśnienie zmienia się o 26% rocznie.
Pomyślmy o tej liczbie. 26%.
Każdego roku około 7,9 biliona ton dwutlenku węgla jest uwalniane z atmosfery i zawracane z powrotem. To nie jest mała kwota. Odpowiada to warstwie stałego, suchego lodu o grubości co najmniej 23 cm (9 cali). Albo metry marsjańskiego śniegu składającego się z dwutlenku węgla. To jest wszędzie. Powietrze jest dosłownie zasysane i wypychane.
Skład chemiczny rozrzedzonego powietrza
Co wisi w powietrzu? Dwutlenek węgla stanowi 95,3% masy. Dziewięć razy więcej niż obecnie w znacznie masywniejszej atmosferze Ziemi. Ale tu jest problem. Większość dwutlenku węgla na Ziemi jest związana. Chemicznie spokrewniony ze skałami osadowymi. Ilość dwutlenku węgla w marsjańskiej atmosferze jest niecałe 1000 razy mniejsza niż całkowita ilość dwutlenku węgla na Ziemi. Reszta to azot. para wodna Gazy szlachetne. Argon. Neon. Krypton. Ksenon.
Ciśnienie atmosferyczne Marsa ulega dramatycznym zmianom sezonowym, gdy dwutlenek węgla „opada w postaci śniegu” na biegunach zimowych i natychmiast zamienia się z powrotem w gaz.
Występują także niewielkie ilości innych gazów. Tlen cząsteczkowy. Tlenek węgla. Tlenek azotu. Niewielkie ilości ozonu. To nie są prymitywne relikty. Powstają w wyniku reakcji fotochemicznych. Zwykle znajduje się wyżej w atmosferze. Światło słoneczne niszczy niektóre substancje. Tworzy nowe.
Skład marsjańskiej atmosfery
| Gaz | Masa,% |
|---|---|
| Dwutlenek węgla (CO2) | 95,32 |
| Azot cząsteczkowy (N2) | 2.7 |
| Argon (Ar) | 1,6 |
| Tlen cząsteczkowy (O2) | 0,13 |
| Tlenek węgla (CO) | 0,07 |
| Para wodna (H2O) | 0,03 |
| Neon (Ne) | 0,00025 |
| Krypton (Kr) | 0,00003 |
| Ksenon (Xe) | 0,000008 |
Źródło: Dane z badań atmosfery.
Utrata najlżejszego pierwiastka
Dolne warstwy atmosfery dostarczają energię jonosferze. Niska gęstość. Temperatura jest bardzo wysoka. Składniki rozdzielane są metodą dyfuzji. Masa ma znaczenie. Ciężkie rzeczy toną. Lekkie przedmioty unoszą się. W górnej części atmosfery obiekty znikają w przestrzeni. za każdym razem. Wpływa to na skład izotopowy tego, co pozostaje.
Wodór jest najlżejszy. Łatwo odparowuje. Głównie. Deuter jest ciężki. Zostaje. Z powodu szybkiej utraty wodoru marsjańska atmosfera zawiera pięć razy więcej deuteru niż atmosfera ziemska. Chemiczny odcisk palca. Rejestrowanie strat. Przypomnienie, że planeta powoli, niewidocznie się kurczy. W pustkę.
Woda na Marsie to duchowa substancja. Jest obecny, ale nie da się go uchwycić. Atmosfera marsjańska zawiera jedynie śladowe ilości tego pierwiastka: zaledwie kilka cząsteczek na 10 000 cząsteczek powietrza. Niedobór ten wynika z surowego zimna planety. Niskie ciśnienie atmosferyczne i lodowate temperatury powierzchni zatrzymują wodę w warunkach rzadko spotykanych na Ziemi.
Paradoks pary na Czerwonej Planecie
W rzeczywistości atmosfera jest nasycona parą wodną. W istocie na tym polega istota zjawiska. Ale jeśli staniesz na powierzchni, zobaczysz, że nie ma tam wody w stanie ciekłym. Jeśli temperatura i ciśnienie są zbyt niskie, faza ciekła nie może istnieć stabilnie. Cząsteczki wody na Marsie można znaleźć jedynie w postaci lodu lub pary. Nie ma stanu pośredniego. Żadnych kałuż. Żadnego deszczu. Tylko rzadka, zimna mgła.
Minimalna wymiana z powierzchnią
Biorąc pod uwagę, jak zimne są noce, można się zastanawiać, czy zamarznięta ziemia stale pompuje wilgoć do atmosfery. Jednak taka sytuacja jest rzadka. Codziennie bardzo mało wody wymienia się z powierzchnią Marsa. Ze względu na wyjątkowo zimne noce wilgoć atmosferyczna jest mniej skłonna do kondensowania się na ziemi i pozostawania tam. Pozostaje zawieszony lub szybko zamarza w kontakcie, tworząc równowagę między powietrzem a glebą.
Ta dynamika sprawia, że Mars jest miejscem aktywnym chemicznie, ale fizycznie suchym. Woda kontroluje chemię atmosfery i meteorologię, tworząc wzorce pogodowe, które dopiero zaczynamy rozumieć. Choć w postaci płynnej nie styka się z powierzchnią, krąży w powietrzu i wpływa na ruch pyłu oraz powstawanie chmur.
Dlaczego jest to ważne dla przyszłych badaczy
Zrozumienie tego cyklu pary i lodu to nie tylko zainteresowanie akademickie. To wyjaśnia, dlaczego na podwoziu tworzy się szron, dlaczego na panelach słonecznych gromadzi się lód i dlaczego do ekstrakcji wody z atmosfery potrzebne są specjalne metody. Nie można po prostu kopać studni w poszukiwaniu płynnych warstw wodonośnych. Konieczne jest wychwytywanie złóż pary lub lodu kopalnianego.
To, że nie ma wody w stanie ciekłym, nie oznacza, że planeta jest obojętna. Oznacza to, że woda zachowuje się inaczej. Działa raczej jako katalizator chemiczny niż rozpuszczalnik. Bardziej kształtuje niebo niż glebę.
Nasuwa się pytanie: skoro Mars jest tak suchy, dlaczego widzimy ślady starożytnych rzek? Odpowiedź kryje się w cieplejszej, bardziej wilgotnej i radykalnie odmiennej przeszłości. Stan obecny jest zamrożonym reliktem tamtej epoki.
Naukowcy badają te śladowe ilości, aby przewidzieć, jak zmieni się klimat planety podczas burz piaskowych. Para wodna oddziałuje ze światłem słonecznym i cząsteczkami kurzu w złożony sposób. Wpływa na gradient temperatury w górnych warstwach atmosfery. Wpływa na powstawanie chmur polarnych.
Granice hydrologii Marsa
Ograniczenia są rygorystyczne. Ciśnienie jest zbyt niskie. Temperatura jest zbyt niska. Diagram fazowy wody na Marsie nie pozostawia miejsca na stabilne ciecze na powierzchni. Jest to poważne ograniczenie fizyczne.
Przyszłe misje powinny to wziąć pod uwagę. Nie mogą polegać na źródłach wód powierzchniowych. Systemy muszą być zaprojektowane do obsługi pary i lodu. Te niewielkie ilości wody powodują reakcje chemiczne w powietrzu. To delikatna równowaga. Może się to zmienić, jeśli planeta kiedykolwiek znacznie się ociepli.
Obecnie jest to w dalszym ciągu cykl pary wodnej i lodu. Cichy, niewidzialny silnik napędzający marsjańską pogodę. Widzimy to z orbity. Mierzymy to za pomocą czujników. Próbujemy zrozumieć świat, w którym jest woda, ale w ogóle jej nie ma.
Ukryty obieg wody i starożytna atmosfera
Para wodna występuje nie tylko na Marsie. Jest równomiernie rozmieszczony na wysokościach do 10–15 km (6–9 mil). Rozkład nie jest przypadkowy. Silny gradient równoleżnikowy zależy całkowicie od pory roku. Największe zmiany zachodzą na półkuli północnej.
Kiedy na półkuli północnej nadchodzi lato, czapa polarna złożona z dwutlenku węgla całkowicie znika. Pozostaje tylko czapa lodu wodnego. Rozpoczyna się sublimacja. Woda jest bezpośrednio przekształcana w gaz z korka resztkowego. Tworzy to ostry gradient stężeń. Para aktywnie przemieszcza się z północy na południe.
Na południu sytuacja jest odmienna. Latem czapa polarna dwutlenku węgla utrzymuje się. Rzadko obserwuje się lód wodny. Dlatego zwykle nie tworzą się silne gradienty atmosferyczne. Obieg wody na planecie jest asymetryczny. To zależy od sezonowych czapek.
Gdzie jest ukryty lód?
Para wodna znajdująca się w atmosferze może stykać się ze znacznie większymi zbiornikami. Są w glebie. Na północ i południe od 40° podziemny lód wydaje się być wszędzie. Niskie temperatury w glebie zapobiegają sublimacji. Lód jest zamknięty.
Sonda Mars Odyssey potwierdziła to w 2001 roku. Na szerokościach geograficznych powyżej 60 stopni lód leży na głębokości 1 metra od powierzchni. Zostało to odkryte przez lądownik Phoenix na 68° szerokości geograficznej północnej. Nie wiemy, jak głęboko leży.
Zdjęcia z sondy Mars Reconnaissance Orbiter mówią nam jeszcze więcej. Nowe kratery uderzeniowe pomiędzy 40° a 60° szerokości geograficznej północnej odsłaniają podziemny lód wodny. Znajduje się blisko powierzchni, na głębokości 74 centymetrów (29 cali). Jest blisko powierzchni.
Na niskich szerokościach geograficznych lód jest niestabilny. Tam sublimuje do atmosfery. Ziemia kryje w swoich głębinach inne tajemnice.
Gdzie podziała się atmosfera?
Pomiary izotopowe dostarczają wskazówek. Wcześniej było tu dużo dwutlenku węgla, azotu i argonu. Mars mógł stracić większość swoich substancji lotnych na początku swojej historii. Straty wystąpiły w przestrzeni kosmicznej lub pod ziemią. Wiązanie chemiczne w skałach.
Wczesny Układ Słoneczny był surowy. Promieniowanie ultrafioletowe Słońca było znacznie intensywniejsze. Wiatr słoneczny zbombardował planetę. Mars miał kiedyś gęstszą atmosferę. Większość zniknęła. Została wyrzucona w przestrzeń.
Tajemnica i pionowa struktura metanu
Wykryto metan. W ramach ciekawości zaobserwowano wahania sezonowe. Wydajność orbity jest albo przypadkowa, albo całkowicie jej brak. Ta sprzeczność jest istotna. Niektóre procesy usuwają metan z powierzchni, zanim się rozprzestrzeni.
Wulkany są wykluczone. Meteoryty wykluczone. Pozostaje reakcja chemiczna między skałą a wodą. Albo metabolizm ewentualnych marsjańskich drobnoustrojów. Źródło pozostaje tajemnicą.
Konstrukcje pionowe opierają się na przekazywaniu energii. Temperatura i ciśnienie są powiązane z wysokością. Nadchodzi energia słoneczna. Promieniowanie zanika. Równowaga jest trudna.
Istnieją dwa czynniki kontrolujące niższą atmosferę. Składa się z prawie czystego dwutlenku węgla. Duże ilości zawieszonego pyłu. Dwutlenek węgla skutecznie emituje energię w temperaturach marsjańskich. Atmosfera szybko reaguje na zmiany na Słońcu. Pył bezpośrednio pochłania ciepło ze światła słonecznego. Zapewnia rozproszone źródło energii.
Temperatury powierzchni są bardzo zróżnicowane. Szerokość geograficzna jest ważna. Zmiana z dnia na noc jest bardzo ostra. W miejscach lądowania Viking 1 i Pathfinder (20°N) temperatury wahają się od 189 K (-119°F, -84°C) przed wschodem słońca do 240 K (-28°F, -33°C) po południu. Rozprzestrzenianie się jest większe niż na pustyniach Ziemi.
Zmiany są najbardziej widoczne przy ziemi. Cienka, sucha atmosfera powoduje w nocy szybką utratę ciepła powierzchniowego. Burze piaskowe pogarszają sytuację. Amplituda oscylacji maleje. Po kilku kilometrach wahania dobowe słabną. Wibracje pojawiają się w innych miejscach. Są regularne. Okresowy. Zsynchronizowane ze Słońcem. Naukowcy nazywają je przypływami. Atmosfera ma złożoną strukturę pionową.
Chłodzenie następuje w górę. Prędkość wynosi 1,5 K na km. Trwa to przez około 40 kilometrów (25 mil). Troopauza znajduje się właśnie tam. Temperatura jest stała i wynosi około 140 K (-210 ° F, -130 ° C). Naukowcy spodziewali się 5 K na km. Zmierzona prędkość była nieoczekiwanie niska. Duża ilość pyłu w powietrzu wyjaśnia różnicę. Powietrze jest czystsze, niż oczekiwano.
Powyżej 100 kilometrów (60 mil) struktura się zmienia. Ciężkie cząsteczki są skoncentrowane pod lekkimi cząsteczkami. Separacja dyfuzyjna pokonuje turbulencje. Turbulencja próbuje wszystko zmieszać w jedną całość. Na dużych wysokościach wygrywa separacja.
Światło ultrafioletowe rozkłada gazy i jonizuje je. Poniżej znajduje się złożona sekwencja chemiczna. Średnia temperatura w górnej części atmosfery wynosi około 300 K (80 ° F, 27 ° C).
Dlaczego pogody na Marsie nie można porównać z pogodą na Ziemi
Na pierwszy rzut oka globalne wzorce cyrkulacji Marsa są podobne do tych na Ziemi. Wiatr wieje. System ciśnieniowy się zmienia. Wygląda znajomo. Ale jeśli przyjrzysz się uważnie, podobieństwa znikają. Marsjański system pogodowy zasadniczo różni się od naszego systemu klimatycznego. Przyzwyczailiśmy się myśleć, że obecność oceanu powoduje, że atmosfera zachowuje się w sposób przewidywalny. Nie inaczej jest na Marsie.
Marsowi brakuje bezwładności cieplnej, która stabilizuje klimat Ziemi. Nasz ocean działa jak gigantyczna chłodnica, łagodząc wahania temperatury. Na Marsie nie ma takiego bufora. Tam atmosfera przystosowuje się do promieniowania słonecznego w zdumiewającym tempie. Kiedy światło słoneczne pada na określony obszar, powietrze reaguje natychmiast. Żadnych opóźnień. Nie ma możliwości akumulacji ciepła. Następuje natychmiastowa i nieprzewidywalna reakcja.
Zwróć uwagę na ukształtowanie terenu. Rozpiętość wysokości na czerwonej planecie jest ogromna. Znajdują się tu głębokie baseny i wysokie wulkany. Powoduje to lokalne różnice ciśnień i wiatry, które nie występują na stosunkowo płaskich szelfach kontynentalnych Ziemi. Sama płaskorzeźba zmusza masy powietrza do poruszania się po skomplikowanych i nieprzewidywalnych trajektoriach.
Potem jest kurz. To nie są tylko cząstki. To jest silnik cieplny. Cząsteczki pyłu zawieszone w powietrzu pochłaniają promieniowanie słoneczne i ponownie emitują je w postaci ciepła. To silne wewnętrzne nagrzanie atmosfery całkowicie zmienia pionowy rozkład temperatury. Zmiany prędkości wiatru. Miejsca, w których tworzą się chmury, zmieniają się. Na Ziemi monitorujemy wilgotność. Na Marsie należy monitorować gęstość cząstek.
Słupy opowiadają inną historię. Większość atmosfery Marsa nie pozostaje gazowa przez cały rok. Ona marznie. Sezonowe opady w regionach polarnych usuwają duże ilości dwutlenku węgla ze słupa powietrza. Następnie, gdy zbliża się lato, sublimuje z powrotem do atmosfery. Stwarza to efekt „oddychania” planety. Całkowita masa atmosfery zmienia się w ciągu sezonu o prawie 30%.
To nie jest tylko pytanie akademickie. Zrozumienie tej dynamiki ma kluczowe znaczenie dla przyszłych badań. Jeśli chcesz wylądować łazikiem lub zaprojektować moduł nadający się do zamieszkania, musisz wiedzieć, czy powietrze jest w stanie wytrzymać ciśnienie wystarczające do utrzymania systemów podtrzymujących życie. Musisz wiedzieć, czy w ciągu kilku godzin kurz pokryje panele słoneczne. Pogoda marsjańska to nie tylko zjawisko tła. Jest to aktywna, agresywna siła.
Dlaczego ciągle porównujemy ją do Ziemi? To bardzo uspokajające. Ale to jest błędne. Podstawowe powody są różne. Wszystkie siły napędowe są obce. Atmosfera jest rzadka, zakurzona i nieprzewidywalna. Nie interesują jej nasze modelki. Ważne jest dla niej światło słoneczne, kamienie i lód.
Zachowanie wiatru w miejscach lądowań
Wiatry przyziemne w miejscach lądowań Vikingów i Pathfinderów były zazwyczaj przewidywalne i słabe. Średnie prędkości były na ogół mniejsze niż 2 metry na sekundę (4,5 mil na godzinę), chociaż rejestrowano podmuchy do 40 metrów na sekundę (90 mil na godzinę). Inne obserwacje, w tym smugi pyłu unoszonego przez wiatr, kształty na polach wydmowych i liczne rodzaje chmur, dostarczyły dalszych wskazówek na temat wiatrów powierzchniowych.
Globalne wzorce cyrkulacji i zależność sezonowa
Modele globalnej cyrkulacji, które uwzględniają wszystkie czynniki wpływające na zachowanie atmosfery, przewidują silną zależność wiatrów od marsjańskich pór roku ze względu na duże poziome gradienty temperatur związane z krawędziami czap polarnych jesienią i zimą. Na dużych szerokościach geograficznych zimą tworzą się silne strumienie strumieniowe, a wschodni wiatr osiąga prędkość ponad 100 metrów na sekundę (225 mil na godzinę). Cyrkulacja jest mniej wyraźna wiosną i jesienią, kiedy wszędzie dominują słabe wiatry. Na Marsie, w przeciwieństwie do Ziemi, istnieje również stosunkowo silna cyrkulacja równoleżnikowa, która przemieszcza atmosferę do i z biegunów zimowego i letniego. Ogólny wzór cyrkulacji czasami staje się nieregularny i wykazuje ruchy fal oraz niestabilność na dużą skalę: w zapisach ciśnienia i wiatru w miejscach lądowania Wikingów wyraźnie zaobserwowano regularną serię wirujących systemów wysokiego i niskiego ciśnienia.
Lokalna turbulencja i dynamika pyłu
Ruchy i wahania na mniejszą skalę spowodowane zarówno przez Słońce, jak i topografię powierzchni są wszechobecne. Na przykład w miejscach lądowań Wikingów i Pathfinderów kierunek i prędkość wiatru zmieniają się w ciągu dnia w zależności od położenia Słońca i lokalnego nachylenia terenu.
Turbulencje są ważnym czynnikiem powodującym wznoszenie i utrzymywanie się dużych ilości pyłu w marsjańskiej atmosferze. Burze piaskowe zwykle występują w niektórych obszarach półkuli południowej w sezonie wiosennym i letnim. Początkowo aktywność jest lokalna i intensywna (z niejasnych powodów), a duże ilości pyłu uwalniane są wysoko do atmosfery. Jeśli ilość pyłu osiągnie poziom krytyczny, burza szybko się nasila, a silny wiatr przenosi pył we wszystkie części planety. W ciągu kilku dni burza przesłania całą powierzchnię, a widoczność spada do mniej niż 5 procent normalnej. Proces intensyfikacji wydaje się krótkotrwały, ponieważ przejrzystość atmosfery zaczyna odzyskiwać się niemal natychmiast i zwykle wraca do normy w ciągu kilku tygodni.
Znak powierzchniowy
Mamy już całkiem niezłe pojęcie o tym, jak wygląda Mars. To już nie jest tajemnica. Zdjęcia ze statków kosmicznych i pomiary wysokości odwzorowują teren z taką szczegółowością, że niemal można poczuć ziarna piasku.
Prawie cała planeta została sfotografowana z orbity. Standardowa rozdzielczość wynosi 20 metrów. To 66 stóp. To wystarczy, aby zobaczyć dużą bliznę – duże kaniony i duże wulkany. Ale czasami powiększamy. Rozdzielczość wybranego obszaru sięga 20 cm. To jest 8 cali. Można zobaczyć pojedyncze kamienie. W niektórych przypadkach można nawet zobaczyć ślady opon statku kosmicznego, który jeszcze nie wylądował.
Kształt planety jest tak samo ważny jak struktura jej powierzchni. Wysokościomierz laserowy Mars Global Surveyor potrafi więcej niż tylko robienie zdjęć. Mierzy wysokość. Sporządził mapę wzniesień powierzchni całej planety.
Dane uśredniano w okręgu o średnicy 300 metrów. Ma 1000 stóp szerokości. Dokładność pionowa? 1 metr. 3,3 stopy.
Ta precyzja jest krytyczna. Wcześniej wiedzieliśmy, gdzie znajdują się obiekty. Potem wiedzieliśmy, jak wysokie lub niskie były. Nie da się zrozumieć biegu starożytnej rzeki, nie znając jej nachylenia. Nie można zaplanować strefy lądowania bez znajomości zmian wysokości. Mapa staje się trójwymiarowa. Prawdziwy.
Koniec z zgadywaniem o terenie. Dane liczbowe stały się dokładne. Na pustyni skały są niebezpieczne, dlatego błąd jednego metra oznacza dużą niepewność. Ale 1 metr to błąd, który można opanować. To są wiarygodne dane.
Płaskorzeźba Marsa nie jest już tylko wizualna. Są mierzalne. A to zmienia sposób poruszania się po jego powierzchni.
Wyznaczanie współrzędnych: Gdzie jest główny południk Marsa?
Jeśli kiedykolwiek patrzyłeś na mapę Marsa, być może zauważyłeś coś dziwnego. Na niektórych mapach długość geograficzną mierzy się w kierunku wschodnim, na innych – zachodnim. To nie jest usterka. Jest to dziedzictwo historyczne, które rozpoczęło się wraz z misją Mariner 9.
Po pierwszym udanym wystrzeleniu na orbitę naukowcy potrzebowali punktu odniesienia. Wybrali mały krater o nazwie Airy-0, znajdujący się wewnątrz większego krateru Airy. Stał się głównym południkiem. Przez długi czas standardem był pomiar wysokości w stopniach na zachód od tej linii na całym świecie.
Ale nie każdemu się to podoba. Niektórzy naukowcy zaproponowali system, w którym długość geograficzna rośnie w kierunku wschodnim. Wynik? Nadal możesz zobaczyć opublikowane mapy utworzone przy użyciu obu systemów. Wybierz to, co sugeruje twórca mapy.
Ekstremalne wysokości: dlaczego Mars nie ma „poziomu morza”
Mars może wyglądać jak martwa, zakurzona skała, ale jego topografia jest trudna. Ma więcej zmian wysokości niż Ziemia.
Różnica wysokości na Ziemi jest ogromna: od dna rowu Mariana do szczytu Everestu wynosi około 20 kilometrów (12,4 mil). Mars przewyższa tę liczbę. Jego najniższy punkt znajduje się w greckim basenie uderzeniowym, 8 km (5 mil) poniżej poziomu odniesienia. Najwyższym punktem jest szczyt góry Olympus Mons na wysokości 21 km (13 mil).
Całkowity zakres wysokości wynosi 29 kilometrów (18 mil).
„Na Marsie nie ma morza, więc poziomu odniesienia wysokości nie należy określać na podstawie poziomu morza”.
Jak zmierzyć wysokość planety bez wody? Na początku lat 70. badacze wykorzystali wyjściowe wartości ciśnienia. Ustalili wysokość referencyjną odpowiadającą ciśnieniu atmosferycznemu wynoszącemu 6,1 milibara. Jest to około 0,006 razy większe niż ciśnienie na Ziemi na poziomie morza.
Wszystko szło dobrze, dopóki Mars Global Surveyor nie przybył z bardzo dokładnymi danymi. Stare wskaźniki ciśnienia były zbyt przybliżone. Naukowcy zastosowali kryterium geometryczne: średni promień planety wynosi 3389,51 km (2106,14 mil). Czysto. Tylko. Dokładnie.
Pasmo górskie: północne niziny i południowe wyżyny
Najbardziej zauważalną cechą Marsa nie jest pojedyncze pasmo górskie czy dolina. Jest to dychotomia półkul. Planeta jest prawie podzielona na pół.
Półkula południowa bardziej przypomina zamknięty obszar pustynny na dużych wysokościach. Wygląda jak martwa równina księżycowa. Płaskorzeźba na półkuli północnej jest niska i lekko pokryta kraterami. Średnia różnica wysokości między dwiema półkulami wynosi około 6 kilometrów (3,7 mil).
Granice nie są wyraźnymi liniami wzdłuż równika. Narysuj duży okrąg nachylony pod kątem około 30 stopni. W niektórych przypadkach może to być duży, nieregularny obszar. Innym razem jest to stromy spadek.
Wzdłuż tej granicy na półkuli zachodniej biegnie wzgórze Tharsis. Jest to ogromne wzgórze wulkaniczne o szerokości 4000 kilometrów (2500 mil). Jego środek znajduje się 8 kilometrów (5 mil) nad poziomem odniesienia. To sprawia, że jest o 12 kilometrów (7,5 mil) wyższy niż północne równiny. Nawet w porównaniu z południowymi wyżynami wznosi się ponad otaczającą topografię o ponad 2 km (1,2 mil).
Na tym obszarze znajdują się największe wulkany na świecie. Ale to właśnie zdumiewa geologów planetarnych.
Na Marsie nie spotykamy tektoniki płyt takiej jak na Ziemi. Nie ma długich i prostych gór jak Andy. Żadnych bruzd. Nie ma globalnego systemu połączonych ze sobą grzbietów. Ta forma terenu powstała w wyniku zderzeń i aktywności wulkanicznej, a nie ruchu płyt.
Skutki podziału Ziemi
Jak powstała ta dychotomia? Wiodąca teoria sugeruje katastrofalny wpływ na początku historii Marsa.
Masywna asteroida uderzyła w planetę. Powstały krater uderzeniowy pokrył całą półkulę północną. Ma szerokość około 8500 na 10 700 kilometrów (5300 na 6600 mil). Sam obiekt miał średnicę ponad 2000 kilometrów (1200 mil). Jest większy od Plutona.
Potwierdzają to dane dotyczące grawitacji pochodzące z Mars Global Surveyor. Oznacza to, że skorupa marsjańska pod południowymi wyżynami jest znacznie grubsza niż pod północną równiną. Uderzenia nie uderzają tylko w powierzchnię. Zasadniczo zmienili strukturę planety.
Czytanie kraterów: Randki na równinie południowej
Jak długo istnieje ten pozbawiony życia południowy region?
Liczba ogromnych kraterów wskazuje na jego wiek. Jest bardzo stary. Odkrywcy planet zaczynają swoją podróż od Księżyca. Korzystając z próbek zwróconych przez misje Apollo, udało się określić wiek uderzeń w Księżyc.
Po powstaniu Księżyca 4,5 miliarda lat temu bardzo szybko spadła na niego duża asteroida. Intensywność spadków gwałtownie spadła między 3,8 a 3,5 miliarda lat temu.
Na powierzchni znajduje się wiele zagłębień, które powstały przed tym okresem upadku. Powstałe później powierzchnie wyglądają inaczej. Mars prawdopodobnie podąża tym samym schematem.
Zatem historia południowych wyżyn prawie na pewno poprzedza okres upadku. Mamy do czynienia z powierzchnią, która przetrwała ponad 3,5 miliarda lat.
Kratery opowiadają historię wczesnego Marsa
Południowa część Marsa to nierówna powierzchnia. Krajobraz ten charakteryzuje się dziwną kombinacją cech kraterów uderzeniowych. Jest tu ogromny basen. Istnieją również duże kratery z niskim, płaskim dnem. Ich krawędzie były starte. Można także zobaczyć mniejsze, nowsze kratery w kształcie misy. Przypominają powierzchnię Księżyca. Kratery na rampach i kratery na cokołach zwiększają zamieszanie.
Hellas wyróżnia się wyraźnie. Jest to największy basen uderzeniowy na planecie. Szerokość tego zagłębienia wynosi około 7 000 kilometrów. Głębokość – 8 kilometrów. Wokół tego wszystkiego rozciąga się szeroki, wzniesiony grzbiet pierścieniowy. To ogromna blizna na skorupie ziemskiej.
Erozja opowiada inną historię. Kratery o szerokości dziesiątek lub setek kilometrów są mocno zniszczone. Są noszone gładko. Małe kratery na młodych równinach wydają się nietknięte. Erozja praktycznie nie występuje. Kontrast jest oczywisty.
To porównanie pokazuje, że tempo erozji było znacznie wyższe na wczesnym Marsie.
To jest dowód. Świadczy to o tym, że ówczesny klimat był zupełnie inny. Wczesny Mars nie był zimną i suchą pustynią, jaką widzimy dzisiaj. Szybko się zużywa. Po tym wydarzeniu większość późniejszej historii planety minęła bez większych wydarzeń. Południowy krajobraz pamięta te burze.
Dlaczego kratery na Marsie różnią się od kraterów na Księżycu?
Spójrz na zdjęcie Księżyca. Widać wyraźny, ostry krater. Teraz spójrz na Marsa. Tam krater wygląda na miękki, jakby pokryty plamami. Ta różnica nie jest przypadkowa. Opowiada historię tego, co kryje się pod powierzchnią Czerwonej Planety.
Szczególnym rodzajem takich kraterów są kratery ze złożami zaporowymi (kratery wałowe). Nazwa pochodzi od niskich grzbietów lub barier otaczających wystające części wyrzutni. Wyrzut to materiał wyrzucony w wyniku uderzenia asteroidy. Na Marsie materia ta nie tylko rozpada się, ale płynie.
Wytrysk wydaje się przepływać po powierzchni, co może wskazywać na konsystencję błota.
Przepływ ten wskazuje na obecność wilgoci. Naukowcy spekulują, że szczątki powstałe w wyniku uderzenia mogły zmieszać się z wodami gruntowymi. Rezultatem był brud. Uderzenie nie tylko zniszczyło skałę, ale także zamieniło ją w zawieszenie. Brud ten rozprzestrzenił się po powierzchni. Zachowały się charakterystyczne nierówne, klapowane kształty.
Innym przykładem są kratery na cokołach. Tutaj wyrzut tworzy fajną platformę. Sam krater pojawia się w jego granicach, jak wyspa na morzu pyłu. Jak to się stało? Wyrzut działa jak tarcza ochronna. Chroni grunt bezpośrednio pod nim przed erozją.
Wiatr zniszczył otaczającą powierzchnię. Zdmuchnął ziemię. Jednakże materiał znajdujący się pod grubą warstwą wyrzutu pozostał nienaruszony. Wiatr nie mógł go dosięgnąć. Z biegiem czasu otaczający krajobraz obniżył się, ale obszar chroniony pozostał wyniesiony.
Cechy te to nie tylko przedmioty cieszące oko. Oto wskazówki. Wskazują, że woda przemieszczała się kiedyś pod powierzchnią Marsa. Pokazują, jak wiatr kształtuje suchy świat. Pokazują, że zdarzenia wywierające wpływ pozostawiają ślad w środowisku. Powierzchnia pamięta brud. Powietrze pamięta kamień.
Starożytna sieć wodna Marsa
Sonda kosmiczna Viking po raz pierwszy wykonała bardzo szczegółowe zdjęcia południowej półkuli Marsa, a wyniki są alarmujące. Jest to krajobraz przypominający plaster miodu z małymi dolinami. Nie wygląda to na przypadkowe pęknięcie. Przypominają systemy odwadniające. Pamiętajcie o rzekach ziemi, które wyschły dawno temu.
Weźmy na przykład Nirgala Vallisa. Znajduje się na półkuli południowej, na północ od ogromnego basenu uderzeniowego Argo. Następny w kolejce jest Nanedi Vallis. Leży blisko równika i przylega do wschodniego krańca Valles Marineris. To nie tylko zadrapania na skałach. Są to jasno określone sieci rozgałęzione.
Jak się tam dostali? Naukowcy debatują na ten temat od dziesięcioleci. Najważniejsze teorie można sprowadzić do dwóch możliwych opcji. Po pierwsze, bezpośredni spływ powierzchniowy z opadów atmosferycznych. Deszcz uderza w powierzchnię i rzeźbi kanały. Po drugie, saksofon podpowierzchniowy. Woda wycieka spod skorupy ziemskiej i powoduje erozję skał znajdujących się poniżej.
„W każdym razie do powstania mogły potrzebować cieplejszych warunków klimatycznych.”
Obydwa scenariusze dotyczą bardziej wilgotnego i cieplejszego Marsa. Planeta, na której powierzchni lub w jej pobliżu mogła znajdować się woda w stanie ciekłym.
Świeża Dolina na dużych szerokościach geograficznych
Następna w kolejce jest misja Mars Global Surveyor. Ta misja zmieniła pogląd na sytuację. Zauważyła, że doliny wyglądają świeżo. To nie są starożytne, zerodowane doliny. Świeży. Wyglądają na bardzo aktywne. Znaleziono na dużych szerokościach geograficznych.
Piargi te przylegają do stromych zboczy. Imitują zjeżdżalnie wodne w pustynnych rejonach Ziemi. Suchy region, w którym koryta rzek wysychają w wyniku gwałtownych powodzi. Podobieństwa są zbyt duże, aby je zignorować.
Dlaczego oni tam są? Dlaczego na i w pobliżu biegunów? Odpowiedź prawdopodobnie leży w lodzie. Lód topi się i spływa po zboczu. Ale nie chodzi tylko o lód. Lód jest transportowany z biegunów.
W okresach dużego nachylenia osi (kiedy Mars jest mocno nachylony wokół swojej osi obrotu) polarne czapy lodowe stają się niestabilne. Lód sublimuje i porusza się. Osadza się na niskich szerokościach geograficznych. Kiedy klimat ponownie się zmienia, lód topnieje. Może to spowodować osunięcia ziemi. Rzeźbi piargi w formie reliefu.
Jaki jest wynik? Krajobraz wygląda bardzo młodo. Aktywny. Nawet jeśli dzisiaj woda nie popłynie. Blizny pozostają.
Rany pozostawione przez asteroidy opowiadają historię czasu. Południowe wyżyny są usiane lejami po bombach, co świadczy o burzliwej wczesnej historii. Północne Równiny? Ich „ocena” jest znacznie niższa. Ta rzadkość nie jest przypadkowa. Oznacza to, że równiny te powstały pod koniec okresu intensywnego bombardowania i ustabilizowały się 3,8–3,5 miliarda lat temu.
Mars jest zasadniczo podzielony na dwa światy. Na południu znajduje się wypiętrzenie wulkanu Tharsis. A na północy rozciągają się rozległe, nisko położone Niziny Północne. Te północne regiony są zaskakująco płaskie. Obejmują wszystkie obszary w promieniu 30 stopni od bieguna północnego, z wyjątkiem jedynie terenu warstwowego w bezpośrednim sąsiedztwie lodowców. Trzy duże masywy rozciągają się na południe, na niższe szerokości geograficzne. Równiny Chrys i równina Acidaria znajdują się na około 30 stopniach długości geograficznej zachodniej. Równina Amazonis położona jest na 160 stopniach długości geograficznej zachodniej. Równina Utopia położona jest na 250 stopniach długości geograficznej zachodniej.
Jedynym poważnym zakłóceniem tej nieskończenie płaskiej przestrzeni jest Basen Utopia. Jest to duży, starożytny krater uderzeniowy położony na 40 stopniu szerokości geograficznej północnej i 250 stopnia długości geograficznej zachodniej.
Zakopana tekstura historii
Bliższe spojrzenie na północne równiny pokazuje, że powierzchnia nie jest wcale prosta. Naukowcy zidentyfikowali wyjątkową topografię tego obszaru.
Weźmy na przykład „nierówny teren”. Jest to odizolowany pagórkowaty obszar otoczony płaskim terenem. Te wzgórza nie są przypadkowe. Są to pozostałości starożytnych porowatych powierzchni. Coś je wypełniło. Młodszy materiał pokrył stary świat, pozostawiając jedynie najwyższe szczyty.
Inne części przypominają popękaną ziemię. Na powierzchni rozciąga się wielokątna, spękana struktura. Wygląda dokładnie jak wieczna zmarzlina na Ziemi. Następna jest tekstura linii papilarnych. Te grzbiety i rowki wskazują, że pod powierzchnią dzieje się coś dziwnego. Być może kiedyś znajdował się tu zastygły lód, który powoli topił się i przesuwał skorupę ziemską.
Pozostaje zasadnicze pytanie: dlaczego te równiny stały się tak niskie i płaskie?
Niektórzy geolodzy uważają, że to lawa. Odkryli podobieństwa z morzami księżycowymi, które są ogromnymi masami zamarzniętego bazaltu. Inni oferują osobną wersję. Wierzą, że przestrzeń tę zajmował kiedyś ocean. Zasiliła go wielka powódź. Powierzchnia, którą dzisiaj widzimy, może być osadem pozostawionym po zniknięciu wody.
Jakie rasy mówią nam o zmianach klimatycznych
Nie możemy po prostu zgadywać na temat przeszłości Marsa. Informacje z orbit i łazików dają wyraźniejszy obraz. Stare wyżyny i młode równiny różnią się pod względem chemicznym.
Łazik Spirit wylądował na bazaltowym płaskowyżu. Skały te są typowymi bazaltami. Jednak ich kora jest cienka. Te zewnętrzne warstwy zawierają dużo siarki, chloru i innych lotnych pierwiastków. Mogły powstać w wyniku interakcji kwaśnej mgły ze skałami.
Ale Duch kontynuował swoją podróż. Wspiął się na wzgórza Kolumbii. Wszystkie kamienie są inne. Są to w dalszym ciągu bazalty i brekcje udarowe, lecz zazwyczaj podlegają zmianom. Zawiera dużo siarczanów i uwodnionych minerałów. Sama gleba może składać się z prawie czystego siarczanu lub krzemionki.
To nie tylko zasługa pogody. Skały te zostały przesiąknięte ciepłymi płynami wulkanicznymi lub zwietrzałe przez ciepły klimat powierzchniowy. Ta mieszanina zmienionych skał i gleb bogatych w siarczany wydaje się typowa dla wyżyn.
Spektrometry orbitalne potwierdziły tę tendencję. Na całym świecie równiny składają się z dziewiczych minerałów, takich jak oliwin i piroksen. Niewiele się zmieniły. Jednak starożytne kratery są pełne zmienionych minerałów. Gliny były wszędzie.
Glina potrzebuje wody. Ona potrzebuje stabilizacji. Dane pokazują, że warunki powierzchniowe zmieniły się około 3,7 miliarda lat temu. Przed tą datą było ciepło i wilgotno. Woda radykalnie zmienia skały. Po tej dacie warunki te zniknęły. Zmiana rasy stała się rzadkością. Planeta ostygła. Woda opadła.
Geometria starożytnych rzek
Teren starożytnych kraterów jest podzielony suchymi dolinami. Nie są to przypadkowe zadrapania. Tworzą sieci. Większość z nich ma szerokość 1–2 km. Niektóre osiągają długość 2000 kilometrów.
Są podobne do systemów rzecznych Ziemi. To prawdopodobnie prawda. Powstały w wyniku powolnej erozji płynącej wody.
Wiele lokalnych nizin ma cechy szczególne. Do doliny wpływa strumień. Z doliny wypływa strumień. Oznacza to zamknięty basen. Jezioro mogło tam znajdować się od dawna. Pod tymi obszarami znajdują się osady zdeponowane w wodzie stojącej. Regiony delt są szeroko rozpowszechnione, ponieważ doliny rozciągają się na niziny.
Takie sieci rzeczne są rzadkością w młodych regionach słabo pokrytych kraterami. Ograniczają się głównie do terenów starożytnych.
Kiedy odkryliśmy je po raz pierwszy w latach 70. XX wieku, byliśmy zdumieni. We współczesnych warunkach trudno byłoby wykazać obecność wody w stanie ciekłym na powierzchni. Ciśnienie jest zbyt niskie. Temperatura jest zbyt niska. Ich obecność na gęsto pokrytej kraterami półkuli północnej jest niepodważalnym dowodem. Wczesny Mars był znacznie cieplejszy i bardziej wilgotny niż obecnie.
Kanały przekierowania i ocean
Zobacz bardzo szczegółowe obrazy z orbity. Widzę, jak przecinają starą korę niczym blizny po gorączkowym śnie. Są to kanały odpływowe, które przyćmiewają wszystko inne na powierzchni Marsa. Mówimy o konstrukcjach o średnicy kilkudziesięciu kilometrów. Rozciągają się na setki kilometrów. Większość z nich nie zaczynała od małych rzeczy. Nie wiją się przez miliony lat jak typowa rzeka. Kiedy już się w pełni uformują, wyskakują z wypełnionej gruzem depresji bez ostrzeżenia lub z niewielkim ostrzeżeniem. Po prostu się pojawiają.
Następnie spływają po zboczu. Płynęli przez północne równiny. Niektóre płyną bezpośrednio na południe do Kotliny Elizejskiej. Wiele dużych rzek wpływa bezpośrednio do Chryse Planitia z południowych i zachodnich wzgórz. To jest ogromny basen. Bez wyobraźni trudno zrozumieć tę zależność, wyobrażając sobie, jak głęboki i szeroki musi być rów, aby pomieścić taką wodę.
To nie jest tylko koryto rzeki. To są prawdziwe kanały. Kiedyś były całkowicie wypełnione płynącą wodą. Pomyśl o tym. Większość dolin rzecznych na Ziemi i Marsie jest zaprojektowana w taki sposób, że nigdy nie osiągają pełnego poziomu wody. Trzymają mały przepływ. Ale co z tymi marsjańskimi kanałami? To są rury ciśnieniowe. Szacuje się, że maksymalny przepływ blokowany przez wody powodziowe jest od 100 do 1000 razy większy od maksymalnego przepływu rzeki Missisipi. To nie jest strumień. To jest kataklizm.
Skąd bierze się woda? Teorie te ewoluowały przez dziesięciolecia. Niektóre modele wskazują na katastrofalny wyciek z ogromnego podziemnego jeziora. Wyobraź sobie płytę lodu blokującą małe jezioro wielkości Ziemi, a następnie znikającą. Uwolnienie byłoby natychmiastowe i niszczycielskie. Inne hipotezy wskazują na wybuchowe erupcje wód gruntowych. Oznacza to, że ciśnienie będzie nadal rosło, aż skorupa pęknie i woda wybuchnie niczym gejzer na sterydach.
Oto najbardziej niesamowity szczegół. Kanały te są młodsze niż sieci dolinowe. Powstały w zimnych, suchych i trudnych warunkach, podobnych do tych, które widzimy dzisiaj. To właśnie ta część nie pozwala geologom spać w nocy. Ostatnie odkrycia ujawniły bardzo młodą ścieżkę odpływu. Nie ma miliardów lat. Mówimy o możliwości formacji krótkoterminowej. Czy te wielkoskalowe struktury mogłyby powstać dziś? Podstawową ideą jest to, że wody gruntowe wypływają spod wiecznej zmarzliny na głębokość jednego kilometra. Lód pełni rolę pokrywy. Ciśnienie rośnie. Pokrywka odpada. Wypływa woda.
Doliny Marineris
Wybrzuszenie Pharos i Równina Elysium
Valles Marineris nie pojawiło się znikąd. Jest to blizna pozostawiona przez duży obrzęk w okolicy Pharos. To nie jest tylko mały problem. W skali planety jest to wypiętrzenie wulkaniczne i skorupy ziemskiej, które dominuje na zachodniej półkuli Marsa. Skorupa planety rozciągnęła się pod ciężarem Pharosa. Napięcie wypływa na powierzchnię. Rezultatem było utworzenie Valles Marineris. To blizna spowodowana ruchem tektonicznym, a nie zadrapania z koryta rzeki.
Gdzie są Valles Marineris?
System kanionów znajduje się w pobliżu równika. Jego centrum znajduje się na 70° długości geograficznej zachodniej. Jego długość wynosi około 4000 kilometrów. To 2500 mil. Ta skala jest trudna do zrozumienia, ponieważ przyćmiewa wszystko na Ziemi. Wielki Kanion wygląda obok niego jak zabawka. Valles Marineris zajmuje około 20% obwodu Marsa. Ich szerokość jest w przybliżeniu równa szerokości kontynentalnych Stanów Zjednoczonych.
Jak głęboki i szeroki jest system?
Same kaniony są ogromne. Każdy odcinek ma długość około 200 kilometrów. Ale w centrum toczy się główna akcja. Kilka kanionów połączyło się w depresję. Ten centralny row ma szerokość 600 kilometrów. Jego głębokość sięga 9 kilometrów. Jest pięć razy głębszy niż Wielki Kanion.
Czy te kaniony były kiedyś wypełnione wodą?
Geolodzy odkryli w dolinie warstwy osadowe bogate w siarczany. Do tworzenia siarczanów potrzebna jest woda. Sugeruje to, że w tych głębokich zagłębieniach istniały kiedyś jeziora. Gdyby tam byli, nie mogliby zachować spokoju. Istnieją dowody na to, że drenaż był katastrofalny. Prawdopodobnie woda przedarła się na wschód. Wycięła duże kanały odpływowe, zaczynając od wschodniego krańca systemu. Woda nie tylko zniknęła. Eksplodowała.
Pharos i Elysium: motor wulkanizmu
Nie można mówić o Valles Marineris, nie wspominając o Pharos. W regionie tym znajdują się największe wulkany w Układzie Słonecznym. Ciężar tych gór naciskał na skorupę, spychając ją w dół i na boki. Powstałe pęknięcia naprężeniowe utworzyły system kanionów. To planetarna awaria na dużą skalę.
Elizjum to kolejne ważne centrum wulkaniczne. Znajduje się na północnej półkuli Marsa. Mniejszy niż Pharos, ale nadal ważny. Valles Marineris oddziela te dwa obszary. Działają jak balans. Chociaż erupcje wulkanów są uśpione, ich aktywność wulkaniczna do dziś wpływa na powierzchnię planety.
Dlaczego formacja zrozumienia zrozumienia jest ważna?
Na Ziemi Wielki Kanion jest podzielony przez rzekę Kolorado. Jest to cecha erozyjna. Woda i czas odegrały swoją rolę. Valles Marineris jest inne. Składają się głównie z usterek. Skały skorupy ziemskiej powstały w wyniku ruchów tektonicznych. Późna erozja poszerzyła kanion i pogłębiła go. Główny powód ma charakter strukturalny. Innym powodem jest wietrzenie. Ta różnica zmienia sposób, w jaki interpretujemy historię geologiczną Marsa. Mówi o napięciach wewnętrznych, a nie tylko o wodach powierzchniowych.
Jak to wpływa na nasze poszukiwania życia?
Jeśli istniały jeziora, pozostały siarczany. Minerały te chronią cząsteczki organiczne. Chronią je przed promieniowaniem. Valles Marineris jest głównym celem przyszłych misji. Łaziki muszą zagłębić się w te sekwencje siarczanów.
To nie koniec Valles Marineris. Opiera się o Wzgórze Farsi, gigantyczny występ dominujący w krajobrazie Marsa. To nie jest subtelna cecha. Wzgórze ma ponad 8 000 kilometrów długości i 8 kilometrów wysokości w środku. To geologiczna waga ciężka.
Na szczycie tej półki stało trzech tytanów, obserwując, co się dzieje. Askrei Monts, Mount Arsia i Mount Pavonis znajdują się odpowiednio 18, 17 i 14 km powyżej średniego promienia. Są ogromne. Prawdziwy król siedzi na północno-zachodnim krańcu wzgórza. Olimp Monts. Ma 700 kilometrów długości i wznosi się prawie 22 kilometry nad otaczającymi je równinami.
Dlaczego język perski jest ważny w historii Marsa
Skala tutaj jest trudna do uchwycenia, chyba że zrozumiesz, że nie jest statyczna. Farsi to duża masa skał wulkanicznych. Większość z nich powstała 3,7 miliarda lat temu, ale nigdy nie osiadła całkowicie. Od tego czasu aktywność wulkaniczna trwa nadal. Nadal jest ośrodkiem ciepła i ruchu.
Pomiędzy tymi gigantami znajdują się małe wulkany i pola lawy. Wypełniają tę lukę. Opowiadają historię planety przyspieszającej w górę.
Dystrybucja Alba Patera
Na północ od gromady głównej znajduje się kolejna anomalia. Alba Patera jest rekordzistą pod względem powierzchni. Jego szerokość wynosi 2000 kilometrów. Jednak jego wysokość wynosi tylko 7 kilometrów. Zamiast wskazywać w górę jak igły, rozprzestrzenia się jak naleśnik. Ta różnica w kształcie i rozmiarze perskiego ujawnia różne style erupcji na przestrzeni miliardów lat.
Jak ci giganci ukształtowali Marsa takim, jakim jest dzisiaj
Ogromna masa języka perskiego wpływa na wszystko wokół. Ciężar tych wulkanów może zmienić krzywiznę skorupy. Mogło to spowodować powstanie samego Valles Marineris. Nie bez powodu kanion kończy się tutaj. Podniosła się ziemia pod nimi.
Naukowcy badają nie tylko wysokość tych gór, ale także to, co ujawniają na temat wewnętrznego ciepła Marsa. Czy planeta ostygła zbyt szybko? A może w skorupie nadal znajduje się stopiona skała? Odpowiedź leży w popiele i kamieniach tych gór.
Gdzie szukać dalej
Oglądając zdjęcia Marsa, skup się na regionie perskim. Jest to cmentarz gigantów i kolebka cudów geologicznych. Pola lawy pomiędzy nimi pokazują przepływy. Odzwierciedlały ruch starożytnej magmy.
Historia nie kończy się na formacji. Wciąż żyje w pęknięciach kory i w opadającym z nich pyle. Mars wciąż mówi. Wystarczy wsłuchać się w ciszę pomiędzy szczytami.
Ślady deformacji tektonicznych na Marsie
Skorupa Marsa nie leży po prostu na swoim miejscu. Rozciąga się i kurczy. Wybrzuszenie Tharsis, ogromny guz na powierzchni planety, wytwarza tak duże ciśnienie, że rozrywa skorupę ziemską. Ślady zniszczeń widać wszędzie. Ogromne pęknięcia rozciągają się we wszystkich kierunkach, jak szprychy koła. Grzbiety są otoczone grzbietami ściskanymi, co wskazuje, że skały zostały zepchnięte w dół.
Takie defekty promieniowe nie występują samodzielnie. Uważa się, że pomogli w utworzeniu systemu Valles Marineris. Jest to sieć kanionów, która przyćmiewa Wielki Kanion na Ziemi. Ruchy skorupy spowodowane wznoszeniem się wulkanu rozciągnęły skorupę ziemską.
Następne jest Elizjum.
To kolejna formacja wulkaniczna, ale będę o niej mówić z powściągliwością. Położony na półkuli północnej na około 215° długości geograficznej zachodniej, stanowi jedynie niewielki ułamek wielkości Pharosa. Jego całkowita długość wynosi zaledwie 2000 kilometrów. Wysokość wynosi zaledwie 6 kilometrów. Są tam jednak wulkany. Cichy sąsiad tętniącego życiem obszaru Faros, ale wyraźnie część tej samej wulkanicznej historii.
Co jest pod słupami?
Spójrz na czapy polarne. Pod sezonowymi mrozami kryje się coś znacznie starszego. Coś grubego.
Każda czapa polarna zawiera warstwę drobnoziarnistego materiału osadowego. Jego grubość wynosi około 3 km. Jest tam dużo lodu wodnego. I są zaskakująco młode, bo istnieją zaledwie od dziesiątek milionów lat.
Stratyfikacja nie jest przypadkowa. Przejawia się w dolinie rozciągającej się od peryferii aż po bieguny. Warstwy te opowiadają historię naszego klimatu. Zarejestrowali zmiany w nachyleniu osi Ziemi.
„Na wysokich zboczach lód wodny mógłby zostać usunięty z biegunów, być może całkowicie eliminując pozostałe pokrywy lodowe i umożliwiając gromadzenie się lodu na niższych szerokościach geograficznych”.
Im większe nachylenie Marsa (im większe nachylenie), tym cieplejsze stają się bieguny. Lód wodny sublimuje. Porusza się. Osadza się na niskich szerokościach geograficznych. Czasami czapka znika całkowicie.
Jeśli nachylenie jest małe, górna granica staje się maksymalna. Lód pozostaje nietknięty.
Cykl ten tłumi również kurz. Zmiany nachylenia wpływają na burze piaskowe. Zmieniają się w miarę gromadzenia się kurzu na biegunach. Dlatego w tych warstwach stosunek pyłu do lodu jest inny.
Osady te są młode, ponieważ nagromadziły się od czasu poprzedniego wysokiego zbocza. Wcześniej usunięto wcześniejsze osady.
Na biegunie północnym dzieje się coś dziwnego. Osady bogate w lód nie istnieją w próżni. Otoczone są dużymi wydmami. Na wydmach jest dużo gipsu. Jeden z minerałów siarczanowych.
Czy wiatr niósł tam tynk? A może jest w nim lód? Chociaż cały mechanizm jest nadal kontrowersyjny, związek jest jasny. Skala Antarktydy jest mniej wyraźna. Wydaje się, że jest dalej od bieguna niż biegun północny, ale dane są jeszcze bardziej zagmatwane.
Lato odkrywa kolejne warstwy. Sprężanie dwutlenku węgla następuje zimą. Ten cykl się powtarza. Ziemia wdycha szron i wydycha lód.
Gdzie jest lód na Marsie?
Jeśli będziesz szukać Marsa na szerokościach geograficznych powyżej 40 stopni, zobaczysz krajobraz, w którym lód gruntowy się nie porusza. Jest w ciągłej równowadze. Jaki jest sekret? Głęboko. Jeśli lód znajduje się mniej niż metr pod powierzchnią, temperatura nigdy nie wzrasta na tyle, aby osiągnąć punkt zamarzania. Lód jest nadal obecny.
Powyżej 60 stopni sytuacja jest jeszcze prostsza. Lód jest płytki i można go wykryć z orbity za pomocą statku kosmicznego. Widzieliśmy to, gdy lądownik Phoenix wylądował na 68 stopniu szerokości geograficznej północnej. Przebijając się przez czerwoną ziemię, odkryli lód pod skorupą.
Kratery odkrywają prawdę
Niedawne wstrząsy w niektórych miejscach sprawiły, że prace wykopaliskowe były dla nas trudne. Na tych dużych szerokościach geograficznych nowe kratery podniosły materię powierzchniową na głębokość ponad 2 metrów. Ta głębokość wystarczy, aby odsłonić lód ziemny na Marsie.
Obecność tego lodu zmienia wygląd obszaru. Można to zobaczyć na wielokątnie pękniętej powierzchni. Wygląda dokładnie jak wieczna zmarzlina na Ziemi. Ulga staje się również bardziej miękka. Dzieje się tak prawdopodobnie dlatego, że lód sprzyja przepływowi materiału w pobliżu powierzchni.
Istnieją pewne wskazówki w zakresie 40-60 stopni. Zwróć uwagę na dno stromych zboczy. Istnieją szyszki skokowe (fartuchy klastyczne). Materiał wypływający z tych zboczy przemieszcza się na odległość kilkudziesięciu kilometrów. Zdjęcia z radarów penetrujących ziemię potwierdziły podejrzenia. Te stożki zawierają duże ilości lodu.
Starożytne lodowce i duże nachylenie osiowe
Sytuacja była inna, gdy nachylenie osi Marsa było większe. W okresach dużego nachylenia lód się poruszał. Wycofał się z biegunów i gromadził się na powierzchni na niższych szerokościach geograficznych. Prawdopodobnie tworzyły się lodowce.
Wzorce cyrkulacji atmosferycznej wskazują na pewne ukryte miejsca. Zachodnie zbocze wulkanu Tharsis. Znajduje się w północno-wschodniej części Kotliny Hellas.
Na tych obszarach występują liczne oznaki przepływów. Ich topografia ma ukształtowanie terenu przypominające moreny. Istnieją dowody na to, że w przeszłości istniały tam lodowce.
Lód nadal tam jest. Czekanie.
Niespodzianki dzieją się na biegunie północnym Marsa. Znajdują się tu największe wydmy na całej planecie. Wydmy te znajdują się w północnej części równiny Vastitas Borealis. Tworzą ciągły pas, który prawie całkowicie otacza pozostałą część północnej czapy polarnej. W niektórych miejscach piasek pokryty jest sezonowym śniegiem z dwutlenku węgla. Oznacza to, że wydmy są aktywne przynajmniej przez określony sezon.
Struktura wewnętrzna
Dane sejsmiczne uzyskane przez lądownik InSight umożliwiły zmapowanie wnętrza Marsa. Mars ma trzy różne warstwy. Pierwszą z nich jest kora. Jego grubość waha się od 24 do 72 kilometrów. Poniżej płaszcz. Ma grubość około 1500 kilometrów (930 mil). Jest także bogatszy w żelazo niż płaszcz Ziemi.
To, co jest głęboko w środku, to rdzeń. Składa się z żelaza i niklu i występuje w stanie stopionym. Jego promień wynosi 1830 kilometrów (1140 mil). Gęstość waha się od 5,7 do 6,3 gramów na centymetr sześcienny. Ta wysoka gęstość oznacza, że rdzeń zawiera ponad 18% siarki.
Dane izotopowe marsjańskich meteorytów potwierdzają, że planeta przeszła proces różnicowania. Bogate w metal jądro i skalisty płaszcz oddzieliły się 4,5 miliarda lat temu. Oznacza to koniec akrecji planety. Obecnie nie wykryto żadnego globalnego pola magnetycznego. Oznacza to, że w rdzeniu nie ma konwekcji. Konwekcja wymaga przepływu ciepła. Jednak najstarsze obszary powierzchni zawierają duże obszary namagnesowanych skał. Oznacza to, że wczesny Mars miał pole magnetyczne. Zniknęło, gdy rdzeń ostygł i stwardniał.
Aktywność wulkaniczna może nadal występować dzisiaj. To po prostu na bardzo niskim poziomie. Wszystkie marsjańskie meteoryty są skałami wulkanicznymi. Niektóre z nich mają zaledwie kilkaset milionów lat. Pozostała powierzchnia jest słabo pokryta kraterami i uważa się, że ma zaledwie kilkadziesiąt milionów lat. W swojej niedawnej przeszłości geologicznej Mars był bardzo aktywny wulkanicznie. Oznacza to, że płaszcz pozostaje ciepły. Lokalne topnienie nadal występuje.
Anomalie grawitacyjne
Pole grawitacyjne Marsa nie odpowiada prawom ziemskim. Na Ziemi istnieje równowaga pomiędzy nadmiarem i niedoborem masy skorupy ziemskiej. Szczyty górskie są kompensowane przez masę znajdującą się na głębokości. Głębokość morza jest kompensowana przez masę pod spodem. Jest to kompensacja izostatyczna. Siła ciężkości pozostaje stała niezależnie od wysokości powierzchni.
Równowaga ta dotyczy także najstarszych obszarów powierzchni Marsa. Weźmy na przykład dorzecze Hellady i południowe wyżyny. Młodsze witryny opowiadają inną historię. Dominanty Phasis i Elysia są tylko częściowo kompensowane. Są one powiązane z maksimami grawitacyjnymi. Zmierzona tam grawitacja jest znacznie większa. Ogromna masa kopuł powoduje wyścigi konne. Na Księżycu znajdują się podobne obszary zwane maskonami.
Ciężar południowych wyżyn jest równy ciężarowi północnych nizin. Oznacza to, że południowe wyżyny spoczywają na grubszej skorupie. Materiał ten jest mniej gęsty niż płaszcz znajdujący się pod spodem. Szacunki dotyczące grubości kory są bardzo zróżnicowane. To tylko 3 km (2 mil) w pobliżu basenu uderzeniowego Izydy (na północ od równika i na wschód od Syrtis Meior). Leży na południowym krańcu Wyżyny Fasis i ma ponad 90 km (60 mil) długości.
Meteoryt z Marsa
Naukowcy zidentyfikowali ponad 300 meteorytów pochodzących z Marsa. Podejrzenia pojawiły się kilkadziesiąt lat temu. Te skały wyglądały na wulkaniczne. Ich wiek wynosi około 1,3 miliarda lat. Wszystkie pozostałe meteoryty mają 4,5 miliarda lat. Skały te pochodzą z ciała, które było aktywne w niedawnej przeszłości. Głównym podejrzanym jest Mars.
Skały te mają unikalne proporcje izotopów tlenu. Bardzo różnią się od meteorytów ziemskich, księżycowych i innych. Dowody przyszły później. Niektóre meteoryty zawierają uwięziony gaz. Skład ten jest zgodny z atmosferą Marsa zmierzoną przez lądowniki Wikingów.
Skały te zostały wyrzucone w wyniku dużych uderzeń. Weszli na orbitę słoneczną. Spędzili tam miliony lat, zanim spadli na Ziemię. W połowie lat 90. pojawiły się oświadczenia. Naukowcy znaleźli dowody na istnienie starożytnego mikroskopijnego życia w meteorycie o nazwie ALH84001. Całe środowisko naukowe jest co do tego sceptyczne.
Księżyce Marsa
Wrażliwe satelity Marsa
Fobos i Deimos pozostawały tajemnicą przez stulecie. Odkryto je w 1877 roku jako kropki na kliszach fotograficznych. Nikt nie wiedział, co to było. Potem pojawiły się lądowniki Wikingów. Zmienili wszystko.
Viking 1 przeleciał 100 kilometrów od Fobosa. Viking 2 okazał się jeszcze bliżej Deimosa – zaledwie 30 kilometrów dalej. Jeśli podejdziesz wystarczająco blisko, zobaczysz teksturę powierzchni. Odległość jest tak mała, że widać nierówność powierzchni.
Fobos zachowuje się inaczej niż zwykłe księżyce. Okrąża Marsa w zaledwie 7 godzin i 39 minut. Zbliżanie się do niego jest niebezpieczne. Średnia odległość od powierzchni Ziemi wynosi zaledwie około 6000 kilometrów. To mniej niż dwukrotność promienia Ziemi.
Grawitacja jest tutaj bezlitosna. Jeśli Fobosowi brakuje wewnętrznej siły, siły pływowe rozerwą go na strzępy. To jest granica siły Roche’a. Księżyc już zapadł się. Te same siły spowalniają jego obrót.
Gdzie idziemy? W końcu uderzy w Marsa. Harmonogram? Za niecałe 100 milionów lat. To brzmi bardzo długo. Jednak w czasie geologicznym jest to nieistotne.
Sytuacja z Deimosem jest odwrotna. Jest na szerszej orbicie. Siły pływowe raczej go odpychają niż przyciągają. Próbuje odsunąć się od powierzchni.
Czy można to zobaczyć na powierzchni? Może. Najprawdopodobniej nie. Jest mały, więc robi się ciemno. Bliskość Marsa ogranicza pole widzenia. Orbita równikowa oznacza przebywanie blisko równika. Na biegunie nic nie widać.
Zniszczona powierzchnia Fobosa
Fobos, większy z dwóch księżyców, to pochylona skała, która sprawia wrażenie ściśniętej w ciemności. Jego powierzchnia jest chaotyczna. Nie możesz przejść 5 stóp bez nadepnięcia na krater uderzeniowy. Największym z nich jest Stickney, którego blizna ma około połowę szerokości samego satelity. Jest tak duży, że fala uderzeniowa mogłaby rozerwać skorupę.
Pęknięcia liniowe przecinają teren. Nie są przypadkowe. Promieniują z Stickney jak pęknięcia na przedniej szybie. Oznacza to, że uderzenie spowodowało coś więcej niż tylko utworzenie wgłębienia. Zniszczył integralność strukturalną Księżyca.
Dlaczego Deimos wygląda tak elegancko?
Deimos jest mały. To jest dalej. W ogóle nie przypomina Fobosa.
Powierzchnia jest gładka. Nie bez kraterów. Ponieważ jest tam dużo kraterów. Drobne gruzy zakryły wszystko. Żadnych głębokich bruzd. Nie ma oczywistych usterek.
Różnica wynika z grawitacji i odległości. Kiedy Fobos zostaje zaatakowany, szczątki albo spadają, albo całkowicie je odrzucają. Jeśli opuszczą Fobosa, nie pozostaną na orbicie. Dryfują i ostatecznie lądują na Marsie. Luna sprząta śmieci.
Deimos inaczej trzyma swoje szczątki. Słabsze studnie grawitacyjne byłyby zbyt słabe, aby wyrzucić materiał w głęboką przestrzeń kosmiczną, ale byłyby również zbyt daleko od Marsa, aby można je było szybko przechwycić. Szczątki pozostają na orbicie. Wracają. Poddano je długiemu „przesiewaniu”. Pokrywają powierzchnię. Ukrywają blizny.
Oryginalne pochodzenie
Odbicie obu satelitów jest okropne. Są bardzo ciemne. Albedo jest wyjątkowo niskie. Odpowiada to najbardziej prymitywnemu typowi meteorytu na Ziemi, chondrytowi węglowemu. Występuje niewiele ciepła lub separacji składników.
To potwierdza podstawową teorię. Zatem nie są one unikalne dla Marsa. To są przechwycone asteroidy. Mars wciąż się formował, ale został uwięziony w dziurze grawitacyjnej. Czarna powierzchnia jest pozostałością po jej początkach w zewnętrznym Układzie Słonecznym.
Badania przez statek kosmiczny
Wczesny wyścig na Marsa
Mars fascynuje ludzi od chwili, gdy zobaczyliśmy go po raz pierwszy, i to nie tylko z powodu niejasnej ciekawości. Istnieją trzy konkretne powody, które napędzają to szaleństwo. Po pierwsze, jest to najbardziej podobna do Ziemi planeta w Układzie Słonecznym. Po drugie, jest najlepszym kandydatem na życie lokalne poza naszą planetą. Po trzecie, może stać się pierwszym celem, do którego człowiek postawi stopę.
W latach 60. i 80. XX w. nie była to tylko nauka. To było pole bitwy zimnej wojny. Stany Zjednoczone i Związek Radziecki postrzegały Marsa jako idealne miejsce testowe i przeznaczały na niego zasoby.
Amerykanie też mieli swoje momenty. Mariner 4, Mariner 6 i Mariner 7 przeleciały obok i zrobiły zdjęcia z dużej odległości. Następni są zawodnicy wagi ciężkiej. Mariner 9 wszedł na orbitę. Viking 1 i Viking 2 zrobiły dwie rzeczy: weszły na orbitę i wylądowały.
Wikingowie nie tylko patrzyli. Usiedli i zostali.
Sowieci odpowiadali cios za cios. Mars 2, Mars 3 i Mars 5 to dni, w których próbowano odpowiedzieć na to wezwanie. Dwie sondy rzeczywiście dotarły na powierzchnię. 2 grudnia 1971 roku Mars 3 przeszedł do historii. Był to pierwszy statek kosmiczny, który miękko wylądował moduł instrumentu na innej planecie.
Lądowanie nie było zbyt ładne. Miało to miejsce podczas globalnej burzy piaskowej. Lądownik przesłał około 20 sekund danych. Potem zapadła cisza.
Uzyskane informacje są jednak ważne. Wystrzelenie Marinera 9 w listopadzie 1971 roku zmieniło wszystko. Był to pierwszy statek kosmiczny, który wszedł na orbitę innej planety. Pracował do października 1972 r.
Zdjęcia opowiadają inną historię, niż się spodziewaliśmy. Mariner 9 przesłał 7330 obrazów. Pokrywają 80% powierzchni Marsa. Zdjęcia przedstawiają aktywność wulkanu. Wskazują na starożytną erozję wodną. Wskazują na siły wewnętrzne kształtujące rozległe obszary.
Planeta nie była martwa. Przynajmniej ostatnio był aktywny na tyle, że pozostawił głębokie ślady w geologii.
Dlaczego burze piaskowe są ważne
Dlaczego te 20 sekund na Marsie 3 było ważniejsze niż porażka? Bo udowadniają, że nawet w najgorszych warunkach możliwe jest miękkie lądowanie. Amerykański statek kosmiczny Viking później pomyślnie wylądował, ale Związek Radziecki pokazał im, jak przetrwać burzę.
Dane Marinera 9 wypełniają tę lukę. Wiedzieliśmy o kraterach. Nie wiedzieliśmy o wodzie. Dane widmowe i propagacyjne potwierdzają zdjęcia. Powierzchnia to nie tylko kamień. To jest kronika.
Nie chodzi tylko o mapowanie. Chodzi o znalezienie warunków wstępnych do życia. A dokładniej jej ślady. Aktywność wulkaniczna wyjaśnia wysokie temperatury. Erozja wyjaśnia obecność wody. Przeramowanie wyjaśnia ten ruch.
Ludzie już nie tylko patrzą. Słuchamy historii planety.
Misja Viking ma jeden główny cel: poszukiwanie życia pozaziemskiego. Jaki jest werdykt? Nie ma rozstrzygających dowodów. Biologia jest wciąż nieuchwytna, ale nauka jest bogata.
Viking 1 i 2 nie szukają tylko drobnoustrojów. Sporządzili mapę geologiczną Marsa. Obserwują pogodę. Analizują fizykę i chemię górnych warstw atmosfery. Dwa na orbicie. Istnieją dwa statki desantowe. Wiele pracy włożono w zrozumienie planety, która wygląda na czerwoną, ale zachowuje się dziwnie.
Lądowanie w czerwonym kurzu
Czas jest wszystkim.
Viking 1 wszedł na orbitę w czerwcu 1976 r., a Viking 2 w sierpniu. Po wejściu na orbitę moduł lądujący oddziela się. Potrzebują dobrego miejsca do lądowania. To nie tylko brud.
Viking 1 wylądował 20 lipca 1976 roku. Gdzie? Chryse Planitia. Współrzędne: 22 stopnie szerokości geograficznej północnej, 48 stopni długości geograficznej zachodniej. Piękne równiny.
Następnie wylądował Viking 2. 3 września 1976. Sytuacja trwa. To 6500 kilometrów stąd. Około 4000 mil. Lokalizacja to Utopia Planitia. 48 stopni szerokości geograficznej północnej i 226 stopni długości geograficznej zachodniej.
Istnieją dwa statki desantowe. Dwa zupełnie różne środowiska geologiczne. I nie ma aktywności biologicznej.
„Przyrządy znajdujące się zarówno na orbicie, jak i na dwóch lądownikach dostarczyły szczegółowych informacji na temat marsjańskiej geologii, meteorologii oraz fizyki i chemii górnych warstw atmosfery”.
Dodatkowe działania Związku Radzieckiego
5 lat później. 1988.
Sowieci wystrzelili Fobosa 1 i 2. Cel jest inny. To nie jest lądowanie. Obserwacja orbity. Powolne przeloty obok księżyców Marsa. Zwłaszcza Fobos i Deimos.
To nie zadziałało.
Fobos 1 zawiódł podczas swojej długiej podróży. Po rocznej podróży przestało. Brak dostępnych danych. Nic.
Fobos 2 okazał się sukcesem. Dotarła do Marsa na początku 1989 roku i trwała kilka dni. Przesłał obserwacje samej planety i jej księżyca Fobosa. Then something went wrong.
Martwy w kosmosie. Kolejny rozdział zamknięty. Poszukiwania są kontynuowane w innym miejscu. But several days of data added to the puzzle.
A turning point in the search for Mars
Koniec lat 90. stał się cmentarzyskiem ambicji NASA dotyczących eksploracji Czerwonej Planety. Kilka głośnych misji na Marsa zakończyło się niepowodzeniem, stwarzając wrażenie, że eksploracja jest zbyt kosztowna. Then on July 4, 1997, everything changed.
Mars Pathfinder nie tylko przetrwał. Wylądował na rozległych równinach Równiny Chrysos na współrzędnych 19 stopni szerokości geograficznej północnej i 33 stopnia długości geograficznej zachodniej. Wylądowaliśmy bezpiecznie. But the main news is not the lander itself. To Soajorner, mała automatyczna sonda na kołach, którą rozmieścił.
To więcej niż jeden krok. To jest skok. Po raz pierwszy robot mobilny poleciał na inną planetę. To pokazuje, że może wyjść poza stacje statyczne. Możesz zwiedzać.
Draw an invisible map
Podczas gdy Pathfinder pracował na powierzchni, inny statek czekał w ciemności. Mars Global Surveyor przybył we wrześniu 1997 r. Zajęło to trochę czasu. Nie spieszył się. Statek kosmiczny wszedł na orbitę, przygotowując się do przepisania naszego zrozumienia planety z wysokości 600 kilometrów.
Badanie oficjalnie rozpoczęło się w marcu 1999 r. Co odkryliśmy? Odpowiedź można znaleźć nie tylko w wyglądzie. Są fizyczne. Sonda systematycznie mapowała cechy, które od dawna pozostawały tajemnicą.
- Pole grawitacyjne : Zmiany masy pod skorupą ujawniają ukryte struktury.
- Pole magnetyczne : Namagnesowanie szczątkowe ma złożoną historię geologiczną.
- Relief : Kształty terenu są renderowane z nową precyzją.
- Mineralogia powierzchniowa : Z czego zbudowane są skały? Badania nam mówią.
Bardzo szczegółowe oczy na niebie
Kamera jest publiczną twarzą misji, ale instrumentem naukowym jest mózg. Fotograf może zmieniać tryby. Tłem jest obiektyw szerokokątny. Detailed images improve accuracy.
The resolution was stunning at the time. Up to 1.5 meters (5 feet).
Jest na tyle mały, że widać pojedyncze kamienie. Small enough to find traces of the rover. Kiedy Mars Global Surveyor wykonał te zdjęcia, pokazało nam coś więcej niż tylko czerwoną pustynię. He showed us a dynamic world. Each pixel is a data point. Każdy cień zawiera wskazówkę.
Połączenie danych orbitalnych i faktów dotyczących powierzchni zmienia zasady gry. Przestań zgadywać. Zaczęliśmy wiedzieć. Precyzja tych dwóch misji odwróciła niepowodzenia poprzedniej dekady. Pathfinder delivered the rover. Surveyor delivered the map. Razem ustanowili standardy dla wszystkiego, co nastąpiło później.
Kontynuujemy poszukiwania. Kontynuujemy mapowanie. Nadal próbujemy zrozumieć, dlaczego planeta umarła.
Mars Odyssey udowodniła swoją wartość. W październiku 2001 roku urządzenie pomyślnie weszło na orbitę Marsa i aktywnie zaangażowało się w mapowanie tajemnic planety. Nie bada tylko powierzchni. Mierzy skład chemiczny. Monitoruje rozkład lodu w pobliżu powierzchni. Analizuje właściwości fizyczne. Dane są jasne. Pomiary neutronów pokazują duże masy podziemnego lodu powyżej 60. równoleżnika.
Kamera na podczerwień odsłoniła coś zupełnie innego: jaskinię. Czarny okrągły obiekt wygląda jak wejście do wulkanu. Temperatura tutaj nie zmienia się, w przeciwieństwie do okolic. Stabilność w takim środowisku oznacza ochronę.
Potem nastąpiła konwergencja.
Pod koniec 2003 i na początku 2004 roku fale statków kosmicznych skierowały się w stronę Marsa. Wyniki były mieszane. Japońska sonda Nozomi jako pierwsza weszła na orbitę w 1998 roku, ale zakończyła się niepowodzeniem. Nigdy nie dotarł na orbitę.
Za nim podążał Mars Express. Został wystrzelony przez Europejską Agencję Kosmiczną w połowie 2003 roku i osiągnął swój cel sześć miesięcy później. Jest wyposażony w sprzęt do badania atmosfery, powierzchni i podłoża. Został wystrzelony na orbitę 25 grudnia.
Ale lądownik zawiódł.
Brytyjska sonda Beagle 2, której misją było badanie skał i gleby pod kątem oznak życia, wylądowała tego samego dnia. Potem zapadła cisza. Brak sygnału radiowego. Badania nad przeszłym i obecnym życiem na Ziemi zakończyły się, zanim się rozpoczęły.
Orbiter nadal pracuje.
Mars Express odkrył dużą pokrywę lodową w ciągu kilku tygodni od przybycia. Wodny lód. Lód wytwarzany z dwutlenku węgla. Znajduje się w pobliżu bieguna południowego. To potwierdziło coś subtelnego, ale ważnego. Innymi słowy, południowa letnia czapa polarna, podobnie jak północna, zawiera trwale zamarzniętą wodę.
Urządzenie wykryło także osady bogate w siarkę. Głównie w Valles Marineris. Minerały ilaste pojawiły się na obszarach silnie kraterowanych.
Dlaczego to jest ważne? Ponieważ glina tworzy się w wodzie. Siarka oznacza aktywność chemiczną. Wieczna zmarzlina oznacza, że historia wody na Ziemi to nie tylko mit czy przemijające wydarzenie.
Misja z 2003 roku nie zakończyła się pełnym sukcesem. Ale daje bardziej złożony obraz Marsa. To nie tylko martwy kamień. Miejsce z warstwami. Zawiera ukryty lód. Znajdują się tu także jaskinie zapewniające schronienie. Gleba, która kiedyś magazynowała wodę.
Historia eksploracji Marsa nie jest prostą ścieżką. Jest bardzo zdezorientowana. Jest pełen niepowodzeń. Jednak gromadzenie danych trwa. Obraz staje się wyraźniejszy.
Harmonogram eksploracji Marsa nie zakończył się w 2003 roku; przyspieszył.
Okno startowe w połowie roku zapewniło możliwości dla misji łazików marsjańskich. 2 łaziki marsjańskie. Jedna planeta. Dwie różne historie.
Duch jako pierwszy dotknął powierzchni. Krater Gusiewa, 3 stycznia 2004. Współrzędne: 15 stopni szerokości geograficznej południowej i 175 stopni długości geograficznej wschodniej. To nie było tylko lądowisko. To był tylko domysł. Naukowcy wybrali ten krater, ponieważ dane orbitalne wskazywały, że kiedyś przechowywano w nim wodę.
Duch nie pozostał sam na długo.
Opportunity wylądował 21 dni później. Meridiani Planum. 24 stycznia po drugiej stronie planety. Szerokość geograficzna 2 stopnie na południe, długość geograficzna 6 stopni na zachód.
To nie były lądowniki statyczne. Były to laboratoria na sześciu kołach. Kamery. Obrazy mikroskopowe. Narzędzia do szlifowania skał zeskrobują powierzchnię kamienia, odsłaniając to, co kryje się pod spodem.
Cel jest prosty. Wszystko polega na znalezieniu wody.
Obydwa urządzenia ją znalazły. A raczej znaleźli „ducha”.
Spirytus potwierdził obecność minerałów tworzących się w wodzie. Ale co z możliwościami? Wydawało się to intuicyjne. Skały na Meridiani Planum wyglądają dokładnie tak samo, jak skały, które utworzyły się wokół jeziora. Albo morze. słona woda. Starożytny. Zniknął.
„Każdy pojazd jest zaprojektowany na nominalny czas trwania misji wynoszący 90 dni, ale po tym okresie może nadal działać”.
Teraz te słowa wydają się kłamstwem.
Spirit działał do 2010 roku. Opportunity działał do 2018 roku.
Czternaście lat. 45 km. Dwadzieścia osiem mil.
To nie tylko łazik marsjański. To maratończyk z innej planety. Na kolejnych mistrzostwach świata ustanowił rekord dystansu i czasu. I nie tylko prowadził. Spojrzał. Analizował. To pokazuje, że Mars nie zawsze był martwą czerwoną skałą. Klimat był bardzo deszczowy.
Ale łaziki marsjańskie są powolne. Dostarczają danych opartych na faktach. Aby połączyć kropki, trzeba spojrzeć z góry.
W 2005 r. Mars Reconnaissance Orbiter (MRO).
To nie był łazik marsjański. Był to towarzysz charakteryzujący się niezwykłą dbałością o szczegóły. Bardzo szczegółowa kamera HiRISE (High Definition Imaging Science Experiment) może widzieć obiekty o wielkości do 20 centymetrów. 8 cali. To wystarczy, aby odczytać tablicę rejestracyjną samochodu z orbity.
MRO rozpoczęło mapowanie pasków.
Na zboczach występują ciemne pasy. Pojawiają się wiosną. Znikają zimą.
Pokładowy spektrometr analizuje skład powierzchni. Odkrył minerały ilaste. Produkty atmosferyczne. Formuj tylko w ciepłych i wilgotnych warunkach. Starożytny, porowaty teren jest ich pełen. Mars miał ciepłą przeszłość. Mokra przeszłość.
Potem pojawił się radar.
Podziemny radar. Spojrzał poza powierzchnię. Zajrzał do środka.
Pomiar grubości lodowców polarnych. Odsłonięcie lodowców ukrytych pod regolitem. Gdzie indziej na planecie. Nie tylko na biegunach.
Poprosiliśmy więc statek kosmiczny o wykazanie istnienia wody na powierzchni Ziemi. Orbitery udowodniły, że pod ziemią istnieje woda. Minerały ilaste pokazują, że Mars był kiedyś wystarczająco ciepły, aby wspierać jego istnienie.
Historia się zmieniła.
Mars to nie tylko planeta, którą odwiedzamy. To jest planeta, którą badamy.
Ducha i Możliwości już nie ma. Oni milczą.
Wydobywanie marsjańskiego lodu i pyłu alkalicznego
Sonda Phoenix wylądowała w 2008 roku. Nie było to najlepsze lądowanie. Amerykański statek kosmiczny bezpośrednio wleciał w obszar polarny Marsa i rozpoczął pracę. Jego zadanie było proste: zbadać gleby arktyczne.
W tym celu Phoenix został wyposażony w kompaktowe laboratorium chemiczne. To nie jest duży łazik kołowy. Jest to laboratorium stacjonarne przeznaczone do kopania gleby. Odkrycie zmieniło nasze rozumienie historii Marsa.
Gleba pod powierzchnią Marsa zawiera lód wodny.
To nie jest mała kwota. To gruba warstwa lodu ukryta pod pyłem. Odkrycie to potwierdza obecność wody na dzisiejszym Marsie. Nie mówimy tylko o starożytnych jeziorach i zamarzniętych oceanach miliardy lat temu. Prawdziwy lód czeka na zimnej półkuli północnej.
Ale chemia gleby opowiada jeszcze dziwniejszą historię.
Phoenix zbadał glebę i stwierdził, że jest zasadowa. Poziom pH wskazuje na środowisko zasadowe. Oznacza to, że gleba nie jest kwaśna. Przypomina to warunki panujące na glebach pustynnych na Ziemi. To jest ważne. Kwaśna woda może działać drażniąco. Środowisko zasadowe może być bardziej odpowiednie dla potencjalnych siedlisk drobnoustrojów.
„Phoenix nie tylko znalazł wodę, ale znalazł potencjalnie nadające się do zamieszkania środowisko”.
Efekt był natychmiastowy. Jeśli na Marsie występuje lód wodny i gleba zasadowa, oznacza to, że ma składniki niezbędne do życia. Nie wiemy, czy istnieje tam życie. Nie wiemy nawet, czy kiedykolwiek tam była. Phoenix udowodnił jednak, że otoczenie nie jest wrogie. Ona jest neutralna. Być może nawet korzystny.
To odkrycie zmieniło kierunek eksploracji Marsa.
Przed Phoenix odkrywcy szukali starożytnych koryt rzek i wyschniętych jezior. Szukali dowodów na to, że woda płynęła w przeszłości. Phoenix odkrył nowoczesną wodę. Znaleźliśmy glebę, która sprzyja biologii. To zmieniło strategię wyszukiwania.
Nie chodzi tylko o to, gdzie jest woda. Chodzi o to, „jak” ją zachować i „co” potrafi gleba. Głównym celem jest region Arktyki. Nie chodzi tylko o zdobycie lodu. Chodzi o zrozumienie równowagi chemicznej planety.
Gleba alkaliczna ma również złożoną historię.
W jaki sposób gleba staje się zasadowa? Czy aktywność wulkaniczna mogła mieć na to wpływ? Czy zmiany w atmosferze na przestrzeni milionów lat doprowadziły do zmian w jej składzie chemicznym? Phoenix nie odpowiedział na wszystkie te pytania. Podał pierwsze jasne dane. Gleba to coś więcej niż tylko pył. To jest nagranie.
Informacje te są ważne dla przyszłych misji.
Jeśli ludzie lecą na Marsa, potrzebujemy wody. Phoenix pokazał, że tam jest. Wyraźnie. Tuż pod powierzchnią. Sugeruje to również, że gleba może być łatwiejsza w obróbce, niż wcześniej sądzono. Gleba alkaliczna jest mniej żrąca. Może być przydatny do uprawy roślin. Lepiej nadaje się do konstrukcji budowlanych. Nadal pomaga w utrzymaniu życia.
Feniks nie trwał długo. Bateria padła podczas marsjańskiej zimy. Jednak wnioski pozostają.
Arktyka to nie tylko zamarznięte pustkowie. To jest zasób. Laboratorium chemiczne. Potencjalny dom. Phoenix pokazał, że Mars to nie tylko martwa skała. To miejsce z aktywną chemią. Zasoby tam są. Z potencjałem.
Nadal nie wiemy, czy istnieje tam życie.
Ale wiemy, że scena jest gotowa. Tam jest woda. Ziemia jest gotowa. Pytanie nie brzmi, czy Mars może „podtrzymać” życie. Pytanie brzmi, czy życie „kiedykolwiek” wykorzystało tę szansę? Phoenix dał nam pierwszy
Problem rozwiązany: co naprawdę mówi nam Mars
Historia nie kończy się na Ciekawości. Sonda ta, gigantyczna maszyna ważąca 900 kilogramów, ujawniła, że krater Gale znajdował się niegdyś na dnie jeziora. W skałach mających 3,5 miliarda lat odkryto cząsteczki organiczne. Obserwuje się sezonowe skoki metanu. Aby jednak zrozumieć „dlaczego” Mars dzisiaj nie żyje, musimy spojrzeć wyżej. Musimy wsłuchać się w ziemię pod nogami.
We wrześniu 2014 roku na orbitę Marsa weszły jednocześnie dwa statki kosmiczne. Dla każdego z nich stawki były inne.
Amerykański aparat MAVEN (Mars Atmphere and Volatile Evolution) ma jedno zadanie. Chodzi o to, żeby dowiedzieć się, co się dzieje z atmosferą. Instrumenty potwierdziły tę surową teorię. Wiatr słoneczny i promieniowanie ultrafioletowe usunęły większość wczesnej atmosfery Marsa. Planeta nie tylko ostygła; została zniszczona przez słońce.
W tym samym czasie przybyła także indyjska misja Mars Orbiter Mission (MOM). Była to pierwsza próba dotarcia do innej planety w tym kraju. Urządzenie było skromne, ale funkcjonalne: kolorowa kamera, spektrometr ultrafioletu i czujnik metanu. To udowadnia, że można dostać się na Marsa bez wydawania miliardów dolarów na systemy lądowania.
Upadek i cisza
Kolejny rozdział poświęcony jest Europie i Rosji. Misja ExoMars miała być partnerstwem. W rzeczywistości okazało się, że tak nie jest.
W październiku 2016 r. przybył orbiter Trace Gas Orbiter (TGO) i lądownik Schiaparelli. Schiaparelli zbyt wcześnie wypuścił spadochron i rozbił się o powierzchnię. Brak dostępnych danych. Tylko krater.
Jednak TGO pozostał na orbicie. Sporządził mapę pionowego rozkładu pyłu i pary wodnej. Następnie rozpoczął poszukiwania metanu. Nic nie znaleziono.
To stwarza sprzeczności. Ciekawość odkryła metan. TGO nic nie widział. Znaczenie jest jasne. Coś szybko niszczy metan. Nie jest rozpowszechniany. Jest wchłaniany lub niszczony, zanim będzie mógł podróżować po planecie. To pozostaje jednym z największych pytań planetologii. Jak został zniszczony? Kto to „zjada”?
Słuchanie planety
Podczas gdy orbitery sporządzały mapy nieba, ziemia się trzęsła.
W listopadzie 2018 roku lądownik InSight wylądował na obszarze Pól Elizejskich. Nazwa nawiązuje do badania wnętrza Ziemi za pomocą sond sejsmicznych, geodezji i badań wymiany ciepła. Brzmi to uciążliwie. Ale nauka jest prosta.
InSight zainstalował sejsmometry. Po raz pierwszy ludzie usłyszeli wibracje Marsa. Dane te ujawniły wewnętrzną strukturę planety. Głęboko w skorupie znaleziono także wodę w stanie ciekłym.
Następnie jest czujnik ciepła. Aby zmierzyć przepływ ciepła, należy wejść na głębokość 3–5 metrów pod ziemię. Ale tam nie dotarliśmy. Jednostka uderzyła w twardy obiekt (prawdopodobnie skałę lub żwir) i zatrzymała się. Utknął w błocie, nie wykonując zadania.
Jednak InSight działał przez cztery lata. Dzięki temu po raz pierwszy naprawdę mogliśmy poczuć puls Marsa.
Mały satelita, wielki pomysł
Coś małego leciało w tym samym pojeździe nośnym. Dwa Cubesaty.
Satelity o nazwie Mars Cube 1 (MarCO) stały się pierwszymi satelitami, które odwiedziły inną planetę. Każdy z nich składa się z sześciu kostek o boku 10 cm. To jak większa kostka Rubika.
Ich zadaniem było przekazywanie. Podczas opadania InSighta sygnał nie był bezpośrednio widoczny z Ziemi. MarCO-A i MarCO-B przeleciały nad nim i przesłały dane. To dowód na istnienie małej i niedrogiej sieci telekomunikacyjnej.
Helikopter Ingenuity przybył później. Wewnątrz znajdował się kawałek materiału z samolotu braci Wright z 1903 roku. Kawałek historii na łopacie wirnika.
Dane napływają stale. Cisza Marsa jest głośna.
W lutym 2021 r. w krótkim czasie na Marsa dotarły trzy misje. To nie jest wypadek. To jest właściwy moment.
Zjednoczone Emiraty Arabskie wystrzeliły orbiter Hope. Jest wyposażony w kamerę. Następnie pojawiły się spektrometry w podczerwieni i ultrafiolecie. Przeskanowali atmosferę Marsa w poszukiwaniu wskazówek na temat wzorców klimatycznych i pogodowych.
Chiński statek kosmiczny Tianwen-1 przybył na Marsa. Składa się z dwóch części: orbitera i łazika Zhurong. Łazik wylądował 14 maja. Jest mały. Suwerenny. Zaczyna się obracać na powierzchni.
Potem przychodzą najpoważniejsze misje. Przelot amerykańskiego Marsa 2020. Jego głównym ładunkiem jest moduł Wytrwałości. Perseverance wylądował 18 lutego w kraterze Jezero. Dawno, dawno temu w tym miejscu znajdowało się ujście rzeki. Teraz klimat tutaj jest suchy. Cele są konkretne: poszukiwanie śladów pradawnego życia drobnoustrojów.
W tym celu firma Perseverance przeprowadziła ćwiczenie szkoleniowe. Próbki gleby można oddzielić. Plan jest taki, żeby je zachować. Ostatecznie zostaną sprowadzone na Ziemię w celu szczegółowej analizy.
Ale wytrwałość wykracza poza trening. Urządzenie wyposażone jest w helikopter. Oryginalny.
Pierwszy lot na inną planetę
Oryginalność zmienia zasady gry. Zaczęło się 19 kwietnia 2021 roku. Osiągnęło wysokość 3 metrów (10 stóp). Był to pierwszy samolot, który przeleciał po niebie innej planety.
Nie tylko pływał. Leciał.
Zadanie trwało dłużej, niż oczekiwano. Pomysłowość wykonała 72 loty. To wykracza daleko poza pierwsze pięć lotów testowych. A przestała działać w styczniu 2024. Pękł jeden z wirników. Loty zakończone.
Przyszłe ćwiczenia i głębsza eksploracja
Misje na Marsa nigdy się nie kończą. Nowe urządzenie jest już w fazie rozwoju.
Zobacz misję ExoMars, część 2. Zawiera łazik Rosalind Franklin. Jego premiera spodziewana jest pod koniec lat 2020-tych. Wprowadza nowe funkcje.
Możliwości edukacyjne Rosalind Franklin sięgają głębiej. 2 metry (6 stóp) pod ziemią.
Powierzchowne próbki opowiadają tylko część historii. Są narażeni na promieniowanie. Rozkład cząsteczek organicznych. Próbki te wymagają głębszej ochrony. Łazik przeanalizuje je na pokładzie.
Dlaczego jest to teraz ważne?
Nie badamy już tylko powierzchni. Zamierzamy sprowadzić próbki z Marsa. Wytrwałość polega na gromadzeniu próbek. Przyszłe misje pomogą je wydobyć.
Pomysłowość udowodniła, że lot w rozrzedzonej atmosferze jest możliwy. Otworzył drzwi do rozpoznania powietrznego. Przyszły statek kosmiczny może mieć skrzydła. Przynajmniej widok z góry będzie lepszy.
Pytanie, czy na Marsie kiedykolwiek istniało życie, pozostaje bez odpowiedzi. Ale zadajemy bardziej precyzyjne pytania. Kopiemy głębiej. Patrzymy wyżej.
Następna dekada określi, jak dokładnie będziemy mogli wiedzieć, czy nasz region Drogi Mlecznej jest odizolowany. A może dzieliliśmy tę przestrzeń przez długi czas.
Ciągle zmieniające się polowanie na życie na Marsie
Pytanie, czy na Marsie istnieje życie, stało się kulturową obsesją, odkąd ludzie po raz pierwszy skierowali teleskopy na Czerwoną Planetę. Wczesne spekulacje skupiały się na obecności inteligentnego życia. Dziś rozmowa się zmieniła. Nie szukamy już małych zielonych ludzików. Poszukujemy społeczności drobnoustrojów. Próbujemy zrozumieć, gdzie zaczyna się życie i jak daleko się rozprzestrzenia.
Historia poszukiwań przypominała kolejkę górską, pełną nadziei i rozpaczy.
W latach sześćdziesiątych obserwatorzy zauważyli zmiany na powierzchni Marsa. Zastanawiali się, czy zmiany te wynikają z procesów biologicznych. Doprowadziło to do opracowania misji Mariner 9, która obserwowała zmiany powierzchni w 1972 r. Doprowadziło to również do wystrzelenia lądowników Viking w 1975 r. Na tych statkach kosmicznych przeprowadzono złożone eksperymenty. Szukali oznak metabolizmu. Szukali cząsteczek organicznych.
Wynik był negatywny.
Ta porażka wywołała falę pesymizmu. Przez dziesięciolecia naukowcy stracili wiarę w możliwość istnienia życia. W latach 80. perspektywy biologii Marsa były nikłe.
Potem perspektywa się zmieniła. Za tym optymizmem przemawia kilka czynników.
Po pierwsze, naukowcy zdają sobie sprawę, że życie jest bardziej odporne, niż nam się wydawało. Stworzenia odkryto w pobliżu głębinowych kominów hydrotermalnych. Temperatura przekracza tam 1000°C. Żyją głęboko w bazalcie. Rozwijają się w środowisku słonym i kwaśnym. Jeśli życie może istnieć na Ziemi w tak ekstremalnych warunkach, dlaczego nie może istnieć na Marsie?
Po drugie, chronologia powstania życia na Ziemi zmienia sposób, w jaki patrzymy na rzeczy. Życie pojawiło się bardzo szybko. Prawdopodobnie powstał przed zakończeniem okresu ciężkiego bombardowania. To pokazuje, że życie nie jest rzadkim zbiegiem okoliczności. To jest możliwy wynik. Jeśli warunki będą odpowiednie, życie nie będzie każe Ci czekać.
Po trzecie, teraz wiemy, że wczesny Mars był inny. Kiedy na Ziemi pojawiło się życie, na Marsie panowały warunki podobne do ziemskich. To nie był zamarznięty, pustynny świat, jaki widzimy dzisiaj.
Po czwarte, skały przemieszczają się pomiędzy planetami. Na Ziemię spadło ponad 30 próbek marsjańskich skał. Trudno je odróżnić od skał ziemnych. Transport ziemskich skał na Marsa jest znacznie bardziej skomplikowany. Jednak w czasach intensywnych bombardowań możliwa była wymiana materiałów. Życie mogło zacząć się na Ziemi i przenieść się na Marsa. Albo powstał niezależnie na Marsie. Być może nigdy nie będziemy pewni.
Kontrowersje wokół meteorytów
W 1996 roku społeczność naukowa była zszokowana. Zespół badawczy ogłosił, że znalazł oznaki życia w marsjańskim meteorycie. Te stwierdzenia są odważne. Dostarczają czterech konkretnych dowodów.
- Obiekty podobne do bakterii na obrazach z mikroskopu elektronowego.
- Wykrywanie węglowodorów.
- Związki mineralne, które nie powstają w równowadze chemicznej.
- Cząstki magnetyczne, podobne do cząstek wytwarzanych przez bakterie lądowe.
Reakcja była natychmiastowa. Ważność tych twierdzeń była przedmiotem gorącej debaty w środowisku naukowym. Czy to dowód? Albo oszukiwanie samego siebie?
Od tego czasu konsensus ustabilizował się. Wszystkie obserwacje mają wiarygodne wyjaśnienie niebiologiczne. Stwierdzenia te mogą nie być prawdziwe.
Więc gdzie teraz jesteśmy?
Nadal nie ma dowodów na istnienie życia na Marsie. Ale mamy lepsze narzędzia. Dobrze znamy granice życia. Wiemy, że w odległej przeszłości ta planeta wymieniała materiały z Ziemią. Poszukiwania trwają. To już nie jest spekulacja. Chodzi o rygorystyczne testy. Czerwona Planeta skrywa tajemnice. Ale cisza zostaje przerwana.
Poszukiwanie życia trwa
Cel się nie zmienił. Nadal szukamy życia na Marsie. Nawet po ostatnich niepowodzeniach program pozostaje skupiony na jednym celu. Woda jest absolutnym wymogiem. Dlatego wczesne misje miały na celu poszukiwanie oznak ciepłych warunków, które mogłyby utrzymać wodę w stanie ciekłym. Mamy mocne dowody na to, że taki stan istniał w odległej przeszłości Marsa. Niektóre dowody sugerują, że w niektórych miejscach od czasu do czasu po powierzchni nadal przepływa woda w stanie ciekłym.
Ale strategie się zmieniają. Przechodzimy od dowodów poszlakowych do dowodów bezpośrednich. Oznacza to poszukiwanie szczątków organicznych lub specyficznych sygnatur izotopowych, które może wytworzyć tylko biologia.
Jedna ze szkół myślenia opowiada się za badaniem przeszłości. Poszukujemy skamieniałości z czasów, gdy Mars był jak Ziemia. To ma sens. Ale jest problem. Debata wokół marsjańskich meteorytów pokazuje, jak trudno jest udowodnić ponad wszelką wątpliwość, że coś ma pochodzenie biologiczne. Sama debata na temat wczesnego życia na Ziemi uwydatnia tę złożoność. Skamieniałości mogą być niejednoznaczne. Wyglądają jak abiotyczne reakcje chemiczne.
Kolejnym argumentem jest napędzanie obecnego rozwoju sytuacji. Odkryj współczesne życie. Badanie nisz ekologicznych. Prawdopodobnie w ciepłych obszarach wulkanicznych. Lub nawet w miejscach, gdzie okresowo przepływa słona woda. Nadzieja jest prosta. Jeśli na Marsie istniało życie, najprawdopodobniej przetrwało ono tam, gdzie były jeszcze odpowiednie warunki. Nie zniknęło wszędzie na raz. Wycofała się.
Badania na ludziach
Długa podróż na Marsa: dlaczego jeszcze nie wyruszyliśmy?
Eksploracja Marsa przez człowieka wydaje się mirażem. Ciągle widzimy to na horyzoncie, ale nigdy w pełni się nie materializuje. Kiedy na początku lat 70. zakończył się program Apollo, panował ogólny optymizm. Uważano, że to tylko kwestia czasu, jaki pozostał do lotu na Marsa, a także do lotu na Księżyc. To jest błędne.
Minęło kilkadziesiąt lat, a my wciąż czekamy.
Wyzwania inżynieryjne związane z transportem ludzi na Marsa i z powrotem są zniechęcające ze względu na swoją złożoność. Nie są one jednak nie do pokonania. Wiemy, jak budować rakiety. Wiemy jak nawigować. Prawdziwym wąskim gardłem nie jest fizyka. Jest to uzasadnienie wykonalności.
Nie ma praktycznego powodu, który opłaciłby się w krótkim okresie.
Zwolennicy lotu argumentują, że eksploracja jest nagrodą samą w sobie. Badania są istotą człowieczeństwa. To szlachetne uczucie. Ale to nie pomaga budżetowi. Niektórzy wskazują na działania stymulujące gospodarkę. Jako przykłady podają odkrycia naukowe i doświadczenia technologiczne. Korzyści są realne. Jednak pomimo całego hałasu misje załogowe na Marsa są obecnie bardziej odległe od realizacji niż w latach 70.
Symulacja pustki
Od wielu lat staramy się rozwiązać ten problem. W szeregu badań opracowano możliwe strategie wdrażania. Złożone symulacje na Ziemi już dostarczają danych.
Weźmy projekt Mars500. Jest to wspólny projekt Europejskiej Agencji Kosmicznej i Rosyjskiego Instytutu Problemów Medycznych i Biologicznych. Od czerwca 2010 r. do listopada 2011 r. sześciu „astronautów” żyło w izolacji. Symulowali 520-dniową podróż na Marsa.
Warunki były bardzo rygorystyczne. Uczestnicy mogli komunikować się ze światem zewnętrznym wyłącznie za pomocą głosu. Opóźnienie komunikacji również wynosiło 20 minut. Symuluje to opóźnienie radiowe między Ziemią a Marsem. Wykluczono możliwość bezpośredniego wsparcia.
NASA opublikowała niedawno serię symulacji. Od 2023 roku agencja uruchomiła CHAPEA. Jest to symulacja badawcza dotycząca zdrowia i wydajności załogi. Czterech astronautów spędza symulowany rok na powierzchni Marsa. Testy te pokazują, jak ludzie reagują na zamknięcie. Podkreślają psychologiczne skutki izolacji.
Dwa sposoby
Mechanika orbitalna dyktuje dwie główne klasy misji. Wybór pomiędzy nimi determinuje cały profil misji.
Misje klas opozycji są szybsze. Czas podróży w obie strony wynosi 500–600 dni. Astronauci mogą przebywać na powierzchni Marsa tylko 30 dni. To wydaje się być skuteczne. Z większości badań wynika, że prędkość nie jest warta kosztów i wysiłku. Szybko tam dotrzesz, ale równie szybko wyjdziesz.
Misje klasy koniunkcyjnej są wolniejsze. Podróż w obie strony trwa około 900 dni. Astronauci mogą przebywać na Marsie do 550 dni. To wymaga więcej zasobów. Wymagana większa ilość paliwa. Załoga przez długi czas jest narażona na promieniowanie kosmiczne. Zadania na poziomie zbiorowym są zwykle traktowane priorytetowo, nawet jeśli wymagania dotyczące zasobów są wyższe. Im dłuższy pobyt, tym większa wartość naukowa. Warto podjąć ryzyko.
Budowa bazy
Istnieje wiele opcji wykonywania zadań na poziomie zespołu. Jeden ze scenariuszy zakłada wcześniejsze wysłanie statku towarowego. Ten statek tworzy bazę kontrolowaną przez roboty. Ludzie podążają za nią po kilku latach.
W innych wersjach wszystkim zasobom towarzyszy załoga. Opuszczają Ziemię ze wszystkim, czego potrzebują do przetrwania.
Kluczową kwestią jest wykorzystanie zasobów lokalnych (wykorzystanie zasobów in situ). Czy możemy wykorzystać zasoby znajdujące się już na Marsie?
Lokalne jednostki wykorzystania zasobów (ISRU) można wdrożyć z wyprzedzeniem. Bloki te będą pobierać tlen z marsjańskiej atmosfery. Wydobędą wodór z lodu wodnego. Energia może pochodzić z paneli słonecznych lub źródeł nuklearnych. W rezultacie utleniacz i paliwo są przechowywane do wykorzystania po powrocie.
Ludzie nie opuszczą Ziemi, dopóki te zasoby nie zostaną zgromadzone na Marsie. Strategia ta pozwala zaoszczędzić paliwo. Zmniejsza ładunek, który należy wystrzelić z Ziemi.
Hamowanie aerodynamiczne (aerohamowanie) zapewnia kolejną oszczędność. Atmosfera Marsa może spowolnić odlatujące statki kosmiczne. Atmosfera ziemska może spowolnić napływającą atmosferę. Pozwala to na znaczną oszczędność paliwa. Dodatkową opcją jest bezpośredni reentry.
Co dokładnie robią tam astronauci?
Mogą pozostać blisko swojej bazy. Mogą sterować zdalnymi robotami w różnych lokalizacjach. Minimalizuje to ryzyko. Mogą też wyruszać na długie wyprawy. Mogą bezpośrednio badać planetę. Wiąże się to z ryzykiem wpadnięcia w pułapkę. Nie ma łatwych odpowiedzi.
Ciało ludzkie pod wpływem stresu
Analiza inżynierska stawia czoła problemom zdrowotnym załogi. Długotrwałe narażenie na działanie przestrzeni kosmicznej może powodować uszkodzenia fizjologiczne.
Uszkodzony jest układ sercowo-naczyniowy. Cierpi aparat przedsionkowy, który kontroluje równowagę. Kości są podatne na demineralizację. Następuje zanik mięśni.
Należy zachować ostrożność, aby zminimalizować pogorszenie stanu. Schematy ćwiczeń są standardowe. Ale czy można zapobiec długotrwałym szkodom dwa do trzech lat po powrocie?
Równie ważny jest stres psychiczny. Setki dni w zamkniętej przestrzeni. Żadnych innych firm. To daleko od Ziemi. To będzie drogie.
Promieniowanie jest cichym zagrożeniem. Burze słoneczne mogą wystąpić podczas 2-3-letniej podróży. Załoga jest narażona na wysoki poziom promieniowania jonizującego. System ochrony musi być niezawodny.
Ochrona planety
Należy również wziąć pod uwagę zanieczyszczenie. Jest to kwestia naukowa i związana z bezpieczeństwem.
Pierwszym problemem jest zanieczyszczenie w przód. Mars nie powinien być zanieczyszczony materiałami z Ziemi. Musi to nastąpić, zanim będzie można ocenić potencjał życia lokalnego. Zrobotyzowane statki kosmiczne mają rygorystyczne wymagania dotyczące czyszczenia. Dotykane powierzchnie są dezynfekowane. Minimalizuje to zakłócenia podczas wykrywania życia pozaziemskiego.
Zadania ludzkie nie mogą być zgodne z tymi rygorystycznymi protokołami. Jesteśmy za duzi. Jest nas zbyt wielu. Złuszczamy komórki skóry. Wydychamy dwutlenek węgla. Przywieźliśmy ze sobą zarazki.
Kolejnym problemem jest zanieczyszczenie przepływu zwrotnego. Co się stanie, jeśli na Marsie będzie życie?
Umowy międzynarodowe wymagają, aby materiały przywiezione z Marsa podlegały kwarantannie. Muszą być bezpieczni. Astronauci również mogą zostać poddani kwarantannie.
Na szczęście większość problemów związanych z obroną planetarną można rozwiązać. Zrobotyzowane dostarczenie próbek z Marsa prawdopodobnie nastąpi przed przybyciem misji załogowej. Możesz przetestować próbkę. Możemy udowodnić bezpieczeństwo. To wyślij ludzi.
Ścieżka jest jasna. Istnieją technologie. Dane uzyskane z symulacji. Przyczyna opóźnienia jest przedmiotem dyskusji. Opóźnienie nie wynika z niemożności. To wybór.




































































