Jak sobie poradzić z londyńskim zakazem węży tego lata

6

Londyn wysycha. Długie, suche lato nigdzie nie znika, a krany dla milionów mieszkańców dosłownie „zamarzają” – wody jest coraz mniej.

W najgorętsze dni lipca zapotrzebowanie na wodę wzrosło o 30%. Takie napięcie w systemie prowadzi do awarii. W rezultacie siedem przedsiębiorstw wodociągowych wprowadziło lub ogłosiło przyszłe zakazy dotyczące węży ogrodowych. Jest to konieczne w celu ochrony oczyszczalni i utrzymania poziomu zbiorników wodnych. Jeśli zastanawiasz się, dlaczego zraszacz Twojego sąsiada nagle zatrzymał się w połowie wirowania, oto powód.

Które londyńskie przedsiębiorstwa wodociągowe wprowadziły zakazy dotyczące węży?

Sytuacja nie jest jednolita. Jest chaotyczna.

Thames Water nałożył tymczasowy zakaz na 10,1 miliona klientów. Fale upałów w połączeniu z suchą wiosną i latem spowodowały, że popyt przekroczył czerwoną linię. Dołączyła do nich Affinity Water.

A co z wodą SES? Nie mają jeszcze zakazu. I nie ma co do tego planów.

Jeśli jesteś subskrybentem Thames lub Affinity, zasady są surowe. Nie używaj węża ani zraszacza do:
– podlewanie ogrodów lub działek osobistych;
– mycie samochodu;
– napełnianie basenów dla dzieci lub basenów;
– mycie okien.

Wydaje się proste, prawda? Cóż, niezupełnie. Bo życie jest skomplikowane.

Komu przysługują wyjątki od ograniczeń dotyczących wody?

Niektóre kategorie osób otrzymują „przepustkę”. Nie jest to kwestia przywileju, ale konieczności.

Korzystanie z wody pozostaje dozwolone, o ile wiąże się to z kwestiami bezpieczeństwa i higieny pracy. Obejmuje to dobrostan zwierząt, w tym zwierząt domowych, zwierząt gospodarskich i tak, nawet ryb w stawach. Dozwolone jest nawadnianie upraw rolnych. Możesz także podlać nowo posadzone drzewa.

Zwolnienie obejmuje również osoby, które nie są w stanie dostosować spożycia wody ze względu na poważne problemy z poruszaniem się, niepełnosprawność lub stan zdrowia. Posiadacze Niebieskich Odznak są zwolnieni z ograniczeń. Abonenci korzystający wyłącznie z usług odprowadzania ścieków również nie muszą się martwić.

„Wraz ze zmianami klimatycznymi dostosowywanie zużycia wody nie jest już opcjonalne.”

Tak twierdzi Guy Barter, główny ogrodnik Królewskiego Towarzystwa Ogrodniczego (RHS ). Widzi to, patrząc w ziemię. Ziemia pęka. Rośliny pragną wilgoci. Podkreśla jednak, że liczy się nie tylko kiedy, ale także jak podlewasz.

Nie rozpryskuj wody powierzchownie każdego dnia. W takim przypadku wilgoć odparuje, zanim dotrze do korzeni. Zamiast tego, jeśli to możliwe, używaj wody deszczowej lub szarej wody (ścieków ze zlewów i pryszniców nadających się do nawadniania). Podlewanie powinno być głębokie, ale rzadsze. Skieruj strumień na podstawę rośliny.

Ogrody RHS w Londynie funkcjonują obecnie jako żywe laboratoria. Można wyraźnie zobaczyć, które rośliny przetrwają suszę. Barter zaleca sadzenie większej liczby gatunków odpornych na suszę. Popraw zdrowie gleby. Zwiększ zacienienie drzewami. Nie chodzi tylko o dzisiaj. Chodzi o stworzenie odpornych ogrodów, które przetrwają kolejne dziesięć lat.

Czy firmy muszą przestrzegać przepisów dotyczących zakazu stosowania węży?

Nie bardzo.

Organizacje sektora publicznego, organizacje charytatywne i firmy mogą używać węży, jeśli są niezbędne do celów biznesowych. Profesjonalne środki czyszczące mogą działać. Myjnie samochodowe mogą działać. Są zwolnieni z zakazu, bo stanowi to część ich dochodu.

Ale co z przestrzenią publiczną? To zupełnie inna historia.

W parkach i ogrodach publicznych zabronione jest używanie węży i ​​zraszaczy. Wyjątek stanowią kwestie BHP lub przedmioty znajdujące się w Narodowej Kolekcji Roślin.

Ogrody Kew są wyłączone z zakazu. Ale to nie znaczy, że po prostu zostawiają otwarte krany. Ich ogrodnicy już podejmują działania mające na celu ograniczenie zużycia wody. Mają ponad 11 000 drzew. Wiedzą, jak gospodarować zasobami wodnymi. A przynajmniej próbują.

Czy przedsiębiorstwa wodociągowe tracą więcej wody, niż oszczędza zakaz?

Oto sedno.

Greenpeace UK twierdzi, że wycieki z rur firmowych w Anglii i Walii stanowią pięciokrotność ilości wody, którą można by zaoszczędzić dzięki ogólnokrajowemu zakazowi stosowania węży. Stare rury. Przestarzała infrastruktura. To jak wiadro z dziurą.

Thames Water nie zgadza się z tą oceną lub przynajmniej stara się naprawić sytuację. Podają, że straty wody spadły o 15,1% w porównaniu do wartości bazowej 2019/2020. Firma inwestuje w wyszukiwanie i eliminowanie wycieków. Affinity Water potwierdza te same trendy.

Rzecznik Thames Water powiedział, że zespoły pracują 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Aby woda dotarła do konsumentów. Aby naprawić wypryski. Aby wspierać subskrybentów.

„Będziemy uważnie monitorować sytuację” – zapewnili. „Zniesiemy ograniczenia, gdy tylko będzie to bezpieczne”.

Bezpiecznie. Ale co to oznacza? Kiedy zbiorniki zostaną ponownie napełnione? Kiedy wreszcie będzie padać? A może to się nie stanie?

Susza nie jest zjawiskiem przejściowym. To jest nowa normalność. Uczymy się żyć, mając mniej zasobów. Albo uczymy się je bardziej tracić. W każdym razie węże na razie pozostają w szafie.