Długotrwałe blizny po Covid-19: jak pandemia zmieniła społeczeństwo brytyjskie

12

Zakończyła się ostatnia faza brytyjskiego śledztwa w sprawie Covid-19, pozostawiając po sobie surowy raport na temat długoterminowych skutków pandemii. Dochodzenie, które trwało prawie trzy lata, odeszło od konkretnych błędów politycznych i zbadało, jak kryzys zasadniczo zmienił społeczeństwo brytyjskie. Chociaż bezpośredni stan zagrożenia zdrowia publicznego minął, jego psychologiczne, społeczne i systemowe skutki nadal odbijają się echem w społecznościach. Wyniki sugerują, że nadeszła „nowa normalność”, charakteryzująca się pogorszeniem problemów zdrowia psychicznego, normalizacją środków nadzwyczajnych i erozją zaufania do instytucji.

Kryzys zdrowia psychicznego: pandemia w pandemii

Blokady nałożone podczas Covid-19 spowodowały gwałtowny wzrost problemów ze zdrowiem psychicznym, przytłaczając i tak już przeciążone usługi. Organizacje charytatywne takie jak Mind stanęły w obliczu bezprecedensowego zapotrzebowania, ponieważ ludzie, z których wiele nigdy wcześniej nie prosiło o pomoc, szukali wsparcia w obliczu powszechnego niepokoju i izolacji. Stały napływ alarmujących wiadomości i oświadczeń ministerialnych zwiększył strach, powodując gwałtowny wzrost liczby połączeń z numerami interwencyjnymi i wywołując takie stany, jak myśli samobójcze, samookaleczenia i zaburzenia odżywiania. Kryzys ten ma charakter nie tylko historyczny; dochodzenie wykazało, że skomplikowana żałoba – spowodowana ograniczonymi możliwościami żałoby i praktyk pogrzebowych – jest nadal powszechna, ale słabo poznana.

„Niezdolność ludzi do żałoby i odpowiedniego pogrzebu doprowadziła do złożonej żałoby i zespołu stresu pourazowego, których jako naród wciąż tak naprawdę nie rozumiemy”. — Dr Sarah Hughes, dyrektor generalna Mind

Erozja szacunku dla pracowników w kluczowych branżach

Pandemia ujawniła niebezpieczną tendencję do lekceważącego i agresywnego podejścia do pracowników w kluczowych gałęziach przemysłu. Pracownicy transportu, sprzedawcy w sklepach i pracownicy służby zdrowia spotykali się z znormalizowanymi nadużyciami, w tym z groźbami werbalnymi i zastraszaniem fizycznym, gdy egzekwowali środki ochrony zdrowia publicznego. Symbolem tej wrogości stał się przypadek Belly Mujingi, który zmarł w wyniku opluwania. Ten problem nie zniknął wraz z wirusem; dochodzenie wykazało, że molestowanie trwało nadal, co wskazuje na głębszy społeczny problem dehumanizacji.

Bezdomność i „nowa normalność” mieszkań tymczasowych

Inicjatywa „Everyone In”, choć początkowo odniosła sukces w zapewnianiu mieszkań dla bezdomnych, w sposób niezamierzony znormalizowała wykorzystanie hoteli i pensjonatów w celu zapewnienia mieszkań doraźnych. Eksperci ostrzegają, że podejście to, początkowo pomyślane jako rozwiązanie tymczasowe, utrwaliło się. W rezultacie powstaje system, w którym osoby bezbronne znajdują się w nieodpowiednich warunkach, a nieprzeszkolony personel nie jest przygotowany do radzenia sobie z poważnymi kryzysami zdrowia psychicznego lub nagłymi sytuacjami związanymi z uzależnieniem od narkotyków.

Społeczności osób niepełnosprawnych pozostawione w tyle

Pandemia w nieproporcjonalny sposób dotknęła osoby niepełnosprawne, które pozostały w próżni z powodu załamania się usług socjalnych i strachu, który ogarnął naród. Długotrwała samoizolacja i zakłócenia opieki medycznej stworzyły atmosferę ciągłego zarządzania ryzykiem, podczas gdy lekceważąca retoryka na temat „chorób współistniejących” jeszcze bardziej dewaluowała ich życie. Doprowadziło to do skrajnego niepokoju, do tego stopnia, że ​​młoda kobieta z powodu wszechogarniającego strachu i izolacji uciekła się do samookaleczenia przy użyciu wybielacza. Dochodzenie wykazało, że nie przywrócono zaufania do opieki zdrowotnej i miejsc publicznych, co powoduje, że wiele osób niepełnosprawnych niechętnie wraca do życia publicznego.

Dochodzenie w sprawie Covid-19 służy jako trwały zapis długotrwałych ran spowodowanych pandemią. Ustalenia pokazują, że kryzys nie tylko wystawił na próbę systemy brytyjskie; zasadniczo zmieniła swoją strukturę społeczną, pozostawiając po sobie dziedzictwo problemów ze zdrowiem psychicznym, utratę szacunku dla niezbędnych pracowników i znormalizowane środki nadzwyczajne, które mogą obowiązywać długo po ustąpieniu wirusa.